Lechici po raz kolejny w tym sezonie zaimponowali i skutecznością, i efektowną grą. Przy blisko 29-tysięcznej publiczności rozgromili dotychczasowego wicelidera - Śląska Wrocław 4:0. Mecz określono, jako "Kamiński show" - skrzydłowy miał udział w trzech z czterech goli strzelonych przez jego zespół. 19-latek gra swój najlepszy sezon w karierze, zdobywa nagrody i wyróżnienia dla młodzieżowca miesiąca, czy piłkarza kolejki lub meczu. Kamiński przyznał, że wciąż może grać lepiej.
- mówił po spotkaniu.
Kibice 12. zawodnikiem
Lech już w drugiej minucie objął prowadzenie i potem przez niemal całe spotkanie miał nad nim kontrolę. Kamiński przyznał, że kluczem do sukcesu był świetnie zorganizowany pressing.
- tłumaczył.
Pomocnik "Kolejorza" został też zauważony przez selekcjonera reprezentacji Paulo Sousę. Zadebiutował w meczu z San Marino (7:1), ale jego występ nie był zbyt imponujący i na najbliższe zgrupowanie kadry nie został już powołany.
- stwierdził krótko Kamiński, który pojedzie na zgrupowanie kadry U-21 i będzie miał okazję znów zagrać przeciwko San Marino.
Legia powie "sprawdzam"
W rozgrywkach ekstraklasy nastąpi dwutygodniowa przerwa w związku z meczami eliminacji do mistrzostw świata. Po niej Lecha czeka wyjazd do Warszawy na mecz z Legią. Trener lidera Maciej Skorża nie ukrywa, że pojedynek zapowiada się niezwykle interesująco.
- podsumował.