Magiera przygodę z piłką nożną zaczynał w Rakowie i nie ukrywa, że do tej pory czuje ogromny sentyment do klubu z Częstochowy. Na konferencji przed sobotnim spotkaniem zaraz jednak dodał, że teraz dla niego najważniejszy jest jego zespół.
– zapewnił.
Dalej szkoleniowiec Śląska przyznał, że analizował grę najbliższego rywala i jego zespół czeka bardzo trudne zadanie. Jak zauważył, częstochowianie są bardzo groźni przy stałych fragmentach gry.
– skomentował.
Dwa tygodnie przerwy w rozgrywkach ligowych nie zmieniły stanu personalnego kadry Śląska i nadal trener Magiera nie będzie mógł skorzystać z wszystkich zawodników. Zabraknie m.in. węgierskiego obrońcy Marka Tamasa, co sprawia, że jest duży znak zapytania, kto zagra na lewej stronie defensywy.
– dodał.
W przerwie na mecze reprezentacji Śląsk rozegrał sparing z wicemistrzem Niemiec RB Lipsk i po golach Hiszpana Erika Exposito i Waldemara Soboty wygrał 2:1. Bardzo dobrze zaprezentował się w tym spotkaniu zwłaszcza ten drugi z piłkarzy, który popisał się golem strzałem z własnej połowy i do tego zaliczył asystę.
– skomentował trener Śląska.
Wrocławski zespół pod wodzą Magiery już mierzył się raz z Rakowem i przegrał w Częstochowie 0:2. Ostatni pojedynek obu ekip na Dolnym Śląsku zakończył się natomiast zwycięstwem Wojskowych 1:0.
Początek spotkania w sobotę o godz. 20.