Śląsk w dwóch ostatnich meczach dał sobie strzelić aż sześć goli i zdobył tylko punkt. Zarówno w spotkaniu z Bruk-Bet Termalicą Nieciecza (3:4), jak i z Jagiellonią Białystok (2:2) rywale strzelali gole już po 90 minutach gry.
– podkreślił Łuczywek na konferencji przed spotkaniem z Pogonią. Tym razem główny szkoleniowiec Jacek Magiera nie mógł się spotkać z dziennikarzami z powodu spraw osobistych.
Wrocławianie w przerwie ligowej skupiali się nad poprawą gry w obronie, ale także musieli znaleźć odpowiedź na pytanie, który z młodzieżowców wyjdzie w Szczecinie w podstawowej jedenastce. Uraz Mateusza Praszelika po brutalnym ataku Hiszpana Israela Puerto w meczu z Jagiellonią Białystok okazał się na tyle poważny, że młody piłkarz nie jest jeszcze gotowy do gry.
– odpowiedział Łuczywek.
Słabsze w ostatnich meczach zdobycze punktowe spowodowały, że Śląsk do prowadzącego Lecha Poznań traci już osiem punktów, a do trzeciej Pogoni pięć. Jeszcze przed spotkaniem z Jagiellonią trener Magiera stwierdził, że jego zespół musi zacząć punktować, bo w przeciwnym wypadku ligowa czołówka ucieknie i okaże się, że wrocławianie nie mają już o co grać. Łuczywek przed wyjazdem do Szczecina wypowiedział się w podobnym tonie.
– zapowiedział szkoleniowiec.
Ostatni raz Śląsk w Szczecinie wygrał w sierpniu 2016 roku (2:0). Od tamtej pory najlepszym wynikiem był bezbramkowy remis w lutym 2020. W poprzednim sezonie Pogoń pokonała wrocławian 1:0, a w rewanżu górą była ekipa z Dolnego Śląska 2:1.
Początek spotkania Pogoń – Śląsk w niedzielę o godz. 17.30.