Dziennik Gazeta Prawana logo

Zagłębie oderwało się od strefy spadkowej. Siódmy mecz Stali bez wygranej [WIDEO]

8 kwietnia 2022, 21:00
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Zawodnicy KGHM Zagłębia Lubin Rafał Strączek (L) i Sasa Balic (2P) oraz Maksymilian Sitek (2L) i Mateusz Żyro (P) z PGE FKS Stal Mielec podczas meczu 28. kolejki piłkarskiej Ekstraklasy
<p>Zawodnicy KGHM Zagłębia Lubin Rafał Strączek (L) i Sasa Balic (2P) oraz Maksymilian Sitek (2L) i Mateusz Żyro (P) z PGE FKS Stal Mielec podczas meczu 28. kolejki piłkarskiej Ekstraklasy</p>/PAP
Po dwóch porażkach z rzędu Zagłębie miało się przełamać ze Stalą, ale już pierwsze minuty pokazały, że nie będzie to łatwe zadanie. Nie minęło pięć minut, a goście mieli dwie okazje na gola.

Najpierw Mateusz Żyro huknął z linii pola karnego z woleja i Kacper Bieszczad tylko wzrokiem odprowadził piłkę, która przeleciała tuż koło słupka, a kilka chwil później po świetnej akcji Oskar Zawada strzelał głową, lecz w sam środek bramki.

Lubinianie sprawiali wrażenie zaskoczonych postawą rywali i nie potrafili długo odpowiedzieć. Dopiero po blisko kwadransie Rafała Strączka sprawdził Kacper Chodyna ładnym strzałem z dystansu.

W odpowiedzi również na strzał z dystansu zdecydował się Krystian Getinger. Wydawało się, że lecąca długo piłka minie bramkę, ale jednak zmierzała pod poprzeczkę i świetna interwencja bramkarza uratowała Zagłębie.

W kolejnych fragmentach optyczną przewagę osiągnęli lubinianie, lecz nadal znacznie groźniejsze były akcje przyjezdnych. Zagłębie wymieniało więcej podań, lecz z trudem zdobywało teren, a Stal prostymi środkami szybko przedostawała się pod pole karne rywali. Przyjezdni byli też znacznie groźniejsi ze stałych fragmentów gry. Po jednym z nich piłka nawet wpadła do siatki, ale arbiter odgwizdał pozycję spaloną.

Druga połowa rozpoczęła się od dużych nerwów dla gospodarzy. Po starciu Maksymiliana Sitka z Saszą Balicem w polu karnym ten pierwszy padł na murawę i sędzia wskazał na jedenasty metr. Później długo trwała analiza sytuacji i arbiter ostatecznie uznał, że przewinienia nie było i ukarał żółtą kartką zawodnika Stali. Miejscowi kibice najpierw oklaskami przyjęli decyzję arbitra, a następnie niewybrednymi okrzykami wyrazili dezaprobatę dla postawy swoich piłkarzy.

Niewiele to pomogło, bo kilka minut później lubinianie stracili gola. Po rzucie rożnym Mateusz Matras wygrał walkę o górną piłkę, którą później z bliska do siatki wepchnął Zawada. Tym razem wszystko było zgodne z przepisami i było 0:1.

Dopiero od tego momentu akcje Zagłębia nabrały tempa i w polu karnym Stali zaczęło się robić niebezpiecznie. Blisko trafienia do siatki był Erik Daniel, Cheikhou Dieng i Łukasz Łakomy. W końcu po jednym z dośrodkowań Martin Doleżal uciekł obrońcom i pięknym strzałem głową doprowadził do remisu.

Po strzeleniu gola impet Zagłębia spadł a odważniej do przodu ruszyła Stal. I wtedy właśnie katastrofalny błąd popełnił Strączek. Bramkarz gości wyszedł daleko z bramki interweniował głową, ale tak fatalnie, że piłka trafiła do Daniela. Ten od razu przymierzył i z ponad 30 metrów trafił pod poprzeczkę.

Pięć minut później gospodarze zadali kolejny cios. Po dośrodkowaniu z prawej strony Doleżal ponownie okazał się lepszy w polu karnym od rywali, Rafał Strączek też mógł zachować się lepiej i zrobiło się 3:1. W ten sposób Stal w ciągu niespełna kwadransa straciła nadzieje na dobry wynik.

Więcej emocji w Lubinie już nie było. Zagłębie wygrało i odskoczyło od strefy spadkowej na sześć punktów, a dla mielczan to siódme spotkanie bez wygranej.

KGHM Zagłębie Lubin – PGE FKS Stal Mielec 3:1 (0:0)
Bramki: 0:1 Oskar Zawada (56), 1:1 Martin Doleżal (71-głową), 2:1 Erik Daniel (79), 3:1 Martin Doleżal (84-głową)
Żółta kartka – KGHM Zagłębie Lubin: Sasa Balic, Łukasz Łakomy; Stal Mielec: Oskar Zawada, Maksymilian Sitek, Przemysław Maj
Sędzia: Sebastian Krasny (Kraków)
Widzów: 2079
KGHM Zagłębie Lubin: Kacper Bieszczad – Kacper Chodyna, Bartosz Kopacz, Jhon Chancellor, Sasa Balic (55. Mateusz Bartolewski) – Patryk Szysz (46. Cheikhou Dieng), Łukasz Łakomy, Aleksandar Scekic (55. Koki Hinokio, 82. Tomasz Pieńko), Filip Starzyński (70. Łukasz Poręba), Erik Daniel – Martin Doleżal
PGE FKS Stal Mielec: Rafał Strączek – Bożidar Czorbadżijski, Mateusz Matras, Marcin Flis – Mateusz Żyro, Arkadiusz Kasperkiewicz (73. Maciej Urbańczyk), Grzegorz Tomasiewicz, Krystian Getinger - Maksymilian Sitek (82. Przemysław Maj), Maciej Domański – Oskar Zawada (69. Dominik Steczyk)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraZapadła decyzja w sprawie Szymona Marciniaka. Jest szansa na finał mundialu »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj