Reklama

Legia w poprzednim sezonie wywalczyła mistrzostwo kraju, ale w obecnym - z powodu bardzo słabej postawy jesienią - nie ma szans na czołowe lokaty. W tabeli zajmuje 10. miejsce z dorobkiem 35 punktów.

40 tysięcy kibiców obejrzy mecz Lech - Legia

Na siedem kolejek przed końcem sezonu w walce o tytuł pozostały trzy drużyny - Pogoń Szczecin (56 pkt), Raków Częstochowa i właśnie Lech (po 55).

Mimo odległej pozycji Legii w tabeli sobotni klasyk (godz. 17.30) jest największym wydarzeniem 28. kolejki. Mecz obejrzy komplet - ok. 40 tysięcy widzów. Biletów w wolnej sprzedaży nie ma już od kilkunastu dni.

Reklama

Każdy piłkarz chce grać w meczach o takim zainteresowaniu, przy pełnym trybunach. To inne spotkanie niż pozostałe. Drużyna inaczej na to reaguje. Nie mamy jednak prawa mówić, że będzie ciążyć na nas wyjątkowa presja. Graliśmy pod większą presją niż będzie to w sobotę. Jeżeli Lech chce zdobywać mistrzostwo, musi wygrać. My o mistrzostwo w tym sezonie nie walczymy. Większa presja jest na naszym rywalu. W sobotę chcemy i możemy zwyciężyć - powiedział trener Vukovic podczas piątkowej konferencji prasowej.

Legia do Poznania jedzie po zwycięstwo

Szkoleniowiec Legii podkreślił, że zdaje sobie sprawę z siły rywala.

Lech cały czas jest wysoko w tabeli i walczą o mistrzostwo. To nie przypadek, a efekt dużego potencjału i pracy doświadczonego trenera. Lech przegrywa rzadko, bo ma mocną drużynę. Nie zmienia to jednak nic w kontekście tego, co nas czeka. Lech nie może zakładać, że na pewno wygra w sobotę. Jedziemy do Poznania z myślą o zdobyciu trzech punktów - podkreślił.

Reklama

Legia odpadła, Lech jest w finale

W mijającym tygodniu Legia odpadła z rozgrywek Pucharu Polski - przegrała w półfinale 0:1 w Częstochowie z Rakowem, który w finale zagra z Lechem.

Mecz z Rakowem był dla nas rozczarowaniem. Pomimo tego, że Częstochowa to trudny teren, a porażka z Rakowem nie jest wstydem, my bardzo chcieliśmy awansować do finału. To jednak jest już za nami. Nie ma sensu za bardzo o tym myśleć. Przed nami kolejny mecz, musimy być przygotowani na 100 procent. Drużyna będzie gotowa mentalnie - zapewnił Vukovic.