Dziennik Gazeta Prawana logo

Boruc machał szabelką na "Żylecie". Legia przeszła się po "Pasach" [WIDEO]

21 maja 2022, 19:45
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Bramkarz Legii Warszawa Artur Boruc (L-góra) z kibicami na "Żylecie" podczas meczu ostatniej kolejki piłkarskiej Ekstraklasy z Cracovią
<p>Bramkarz Legii Warszawa Artur Boruc (L-góra) z kibicami na "Żylecie" podczas meczu ostatniej kolejki piłkarskiej Ekstraklasy z Cracovią</p>/PAP
To była sobota pożegnań na Łazienkowskiej. Od kilku tygodni wiadomo, że po sezonie z klubu odejdzie trener Aleksandar Vukovic, którego ma zastąpić Kosta Runjaic, dotychczas pracujący w Pogoni Szczecin. Wkrótce nastąpi oficjalne ogłoszenie nazwiska nowego trenera.

W Legii nie zagra już raczej Artur Boruc. Słynny 42-letni bramkarz, który być może w ogóle zakończy karierę, był obecny w sobotę na trybunach wśród kibiców Legii. Jego umowa z warszawskim klubem wygasa 30 czerwca.

Stołeczna drużyna broniła w tym sezonie tytułu, ale spisywała się znacznie poniżej oczekiwań, spędzając wiele tygodni w strefie spadkowej. Ostatecznie zajęła 10. miejsce.

Najbardziej zagorzali kibice Legii pokazali swoje rozgoryczenie, opuszczając w trakcie pierwszej połowy trybunę - tzw. Żyletę - na 17 minut (tyle porażek w zakończonym sezonie ekstraklasy ma warszawska drużyna).

"Pusto wszędzie, głucho wszędzie, 17 porażek, pucharów nie będzie" - transparent takiej treści wywieszono na trybunie północnej.

Po powrocie fani odpalili race, co spowodowało zadymienie boiska i konieczność przerwania przez sędziego meczu na kilka minut.

Samo spotkanie, które dla obu drużyn było już głównie o prestiż, zeszło więc na dalszy plan.

Akurat tego dnia fani Legii nie mogli jednak mieć pretensji do swoich piłkarzy. Wprawdzie do przerwy utrzymywał się wynik bezbramkowy, ale w drugiej połowie gospodarze zagrali bardzo dobrze i przede wszystkim skutecznie.

W 54. minucie bramkę dla Legii po płaskim strzale zdobył Maciej Rosołek.

Asystę przy tym trafieniu zaliczył Tomas Pekhart. Dwanaście minut później czeski napastnik też wpisał się na listę strzelców - popisał się skutecznym uderzeniem piłki głową.

Wynik na 3:0 ustalił w 84. minucie Rafael Lopes, po kolejnym dokładnym dośrodkowaniu Josue.

W końcówce spotkania szansę debiutu w ekipie z Łazienkowskiej otrzymał 18-letni pomocnik Igor Strzałek.

Legia Warszawa - Cracovia Kraków 3:0 (0:0)
Bramki: 1:0 Maciej Rosołek (54), 2:0 Tomas Pekhart (66-głową), 3:0 Rafael Lopes (84-głową)
Żółta kartka - Legia Warszawa: Tomas Pekhart, Mateusz Hołownia
Sędzia: Damian Kos (Wejherowo)
Widzów: ok. 20 tys
Legia Warszawa: Cezary Miszta - Mattias Johansson, Lindsay Rose, Mateusz Wieteska, Mateusz Hołownia - Paweł Wszołek (88. Ernest Muci), Bartosz Slisz, Patryk Sokołowski (88. Jurgen Celhaka), Josue (88. Igor Strzałek), Maciej Rosołek (61. Rafael Lopes) - Tomas Pekhart (73. Bartosz Kapustka)
Cracovia Kraków: Lukas Hrosso - Cornel Rapa, Matej Rodin, Michal Siplak, Otar Kakabadze, Kamil Pestka (69. Luis Rocha) - Mathias Hebo Rasmussen, Sylwester Lusiusz (59. Pelle van Amersfoort), Michał Rakoczy (59. Jakub Myszor), Jewhen Konoplianka (87. Robert Ożóg) - Rivaldinho (69. Florian Loshaj)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj