Dziennik Gazeta Prawana logo

Fatalny start Piasta. 3 mecze, 3 porażki, 0 goli. Legia zrobiła swoje [WIDEO]

5 sierpnia 2022, 22:39
Ten tekst przeczytasz w 7 minut
Piłkarz Legii Warszawa Josue (#27) strzela z rzutu wolnego podczas meczu Ekstraklasy z Piastem Gliwice
<p>Piłkarz Legii Warszawa Josue (#27) strzela z rzutu wolnego podczas meczu Ekstraklasy z Piastem Gliwice</p>/PAP
Piłkarze Piasta Gliwice nie mogli gorzej zacząć sezonu Ekstraklasy. Na starcie przegrali wszystkie trzy mecze i w żadnym z nich nie potrafili strzelić choćby jednego gola. W piątkowy wieczór podopieczni Waldemara Fornalika ulegli w Warszawie miejscowej Legii 0:2.

Piast przed meczem z Legią przegrał z Zagłębiem Lubin i Jagiellonią Białystok, więc drużyna trenera Waldemara Fornalika chciała zdobyć pierwsze punkty w tym sezonie. Natomiast Legii zależało na tym, aby zrehabilitować się po ubiegłotygodniowej porażce z Cracovią 0:3.

Przez pierwszy kwadrans gra toczyła się głównie w środku pola i żadna z drużyn nie stworzyła dogodnej okazji. W 16. minucie meczu Makana Baku i Filip Mladenovic przeprowadzili efektowną akcję na lewym skrzydle, Serb dośrodkował w pole karne, ale Josue nie zdołał oddać strzału na bramkę.

Kilka minut później portugalski kapitan gospodarzy płasko prostopadle podał do Pawła Wszołka, który został zatrzymany przez Aleksandrosa Katranisa w bocznym sektorze pola karnego.

W 30. minucie doszło do przepychanki między piłkarzami. Po krótkim zamieszaniu żółtymi kartkami zostali ukarani Kamil Wilczek z Piasta i Lindsay Rose z Legii. Siedem minut później Mladenovic dograł z lewego skrzydła do Ernesta Muciego, który główkował obok bramki.

Tuż przed przerwą Mattias Johansson podał do Bartosza Kapustki, ten wypatrzył po prawej stronie "szesnastki" Josue, ale strzał Portugalczyka był niedokładny.

W pierwszej połowie żadna z drużyn nie oddała celnego strzału na bramkę. Legia przeważała, częściej atakowała, ale brakowało konkretów w polu karnym Piasta.

Warszawianie świetnie rozpoczęli drugą połowę. Baku wypatrzył Ernesta Muciego płaskim podaniem, Albańczyk znalazł się w polu karnym, wygrał pojedynek z Konstantinem Reinerem i pokonał Frantiska Placha.

Gospodarze podwyższyli prowadzenie kilka minut później. Bartosz Kapustka prostopadle podał na lewą stronę pola karnego do Mladenovica, który wygrał pojedynek z Reinerem, a następnie oddał mocny, skuteczny strzał z ostrego kąta pod poprzeczkę.

Trenerzy szukali rozwiązań w postaci zmian, m.in. w Legii pojawił się na boisku debiutant Rafał Augustyniak, który zagrał jako jeden ze środkowych obrońców.

Później Placha sprawdził jeszcze Baku, a piłka po uderzeniu Josue piłka przeleciała nad bramką, a chwilę później jego strzał z rzutu wolnego odbił słowacki bramkarz gości. Szczęścia próbował też Wszołek, lecz piłkę wybił głową Reiner.

Po meczu Bartosz Kapustka przemówił do kibiców Legii. Pomocnik podziękował za wysoką frekwencję i doping podczas meczu, zaapelował o dalsze wsparcie i zaintonował klubową pieśń.

Legia po czterech kolejkach ma w dorobku siedem punktów, natomiast gliwiczanie po kolejnej porażce wciąż pozostają bez zdobyczy punktowej, a do tego nie strzelili jeszcze w tym sezonie bramki. Przy Łazienkowskiej przegrali po raz pierwszy od grudnia 2018.

Legia Warszawa - Piast Gliwice 2:0 (0:0)
Bramki: 1:0 Ernest Muci (47), 2:0 Filip Mladenovic (51)
Żółta kartka - Legia Warszawa: Lindsay Rose, Makana Baku. Piast Gliwice: Kamil Wilczek, Michał Kaput, Constantin Reiner
Sędzia: Tomasz Musiał (Kraków)
Widzów: 19 045
Legia Warszawa: Kacper Tobiasz - Mattias Johansson, Lindsay Rose (63. Rafał Augustyniak), Artur Jędrzejczyk, Filip Mladenovic (84. Patryk Sokołowski) - Paweł Wszołek, Ihor Charatin, Josue, Bartosz Kapustka (61. Maciej Rosołek), Makana Baku (76. Robert Pich) - Ernest Muci (84. Yuri Ribeiro)
Piast Gliwice: Frantisek Plach - Constantin Reiner, Jakub Czerwiński, Ariel Mosór - Arkadiusz Pyrka (84. Michael Ameyaw), Michał Kaput (61. Damian Kądzior), Tom Hateley, Grzegorz Tomasiewicz (76. Rauno Sappinen), Michał Chrapek, Alexandros Katranis (63. Jakub Holubek) - Kamil Wilczek (76. Alberto Toril)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraPamiętasz czasy PRL? Quiz dla starszego pokolenia. Młodzi nie zdobędą więcej niż 5/10 »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj