Dziennik Gazeta Prawana logo

Ostre strzelanie w derbach Górnego Śląska. Kibice zobaczyli aż 6 goli [WIDEO]

10 września 2022, 22:11
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Zawodnik Górnika Zabrze Jonatan Kryspin Szczęśniak (P) i Frantisek Plach (L) z Piasta Gliwice podczas meczu 9. kolejki piłkarskiej Ekstraklasy
<p>Zawodnik Górnika Zabrze Jonatan Kryspin Szczęśniak (P) i Frantisek Plach (L) z Piasta Gliwice podczas meczu 9. kolejki piłkarskiej Ekstraklasy</p>/PAP
Górnik Zabrze zremisował na własnym stadionie z Piastem Gliwice 3:3.

Kibice, którzy zdecydowali się zasiąść na trybunach Areny Zabrze na pewno nie narzekali na nudę. Już w piątej minucie zobaczyli pierwszego gola. Cieszyli się z niego fani Piasta, gdyż Richard Jensen skierował piłkę do własnej bramki.

Nie minął kwadrans gry, a Piast prowadził 2:0. W 14. minucie Kamil Wilczek popisał się celną „główką”.

Wynik 0:2 nie załamał jednak graczy Górnika, którzy przejęli inicjatywę i szybko zdobyli gola na 1:2. W 17. minucie Erik Janza chciał chyba zagrać piłkę do partnerów będących w polu karnym „Piastunek”. Jednak nikt jej nie dotknął, a ta nieoczekiwanie wpadła do siatki.

W 24. minucie mecz został przerwany, po tym jak fani zabrzańskiego zespołu odpalili środki pirotechniczne. Dość szybko - po około trzech minutach - widoczność na murawie stała się na tyle dobra, że grę wznowiono.

W 35. minucie okazji do wyrównania nie wykorzystał Robert Dadok, którego strzał z bliska obronił Franstisek Plach. Inna sprawa, że zabrzanie w tym momencie na pewno nie zachowali się zgodnie z duchem fair play. Chociaż w okolicach środka boiska skręcał się z bólu Constantin Reiner, to nie przerwali akcji.

Jeszcze przed przerwą padła czwarta bramka. Gola na 2:2 zdobył Piotr Krawczyk, który w 42. min. wykorzystał rzut karny.

Początek drugiej połowy także był dobry w wykonaniu gliwiczan. W pobliżu pola karnego zabrzan, na prawym skrzydle piłkę wywalczył Grzegorz Tomasiewicz. Po efektownej wymianie podań z Arkadiuszem Pyrką, ten pierwszy zagrał przed bramkę. Jeden z obrońców wybił piłkę spod nóg Wilczka, ale ta trafiła do Damiana Kądziora, który nie zmarnował okazji do zdobycia gola.

Górnik miał inicjatywę, ale bardzo długo nie potrafił wyrównać. Dopiero w doliczonym czasie gry, w olbrzymim zamieszaniu po rzucie rożnym, Jensen wepchnął piłkę do siatki. W tym momencie Piast grał już w osłabieniu, gdyż Ariel Mosór za faul na Rafale Janickim ujrzał czerwoną kartkę (też w doliczonym czasie gry).

W podstawowej jedenastce Górnika zabrakło Lukasa Podolskiego. Był on na ławce rezerwowych i wszedł na murawę w 78. minucie.

Zabrzanie w tym meczu wystąpili w okolicznościowym strojach. 10 września 1972 r. olimpijska reprezentacja Polski w Monachium, w finale igrzysk, pokonała Węgry 2:1.

Jak przypomniała oficjalna strona Górnika, w zespole biało-czerwonych grało pięciu graczy wspomnianego zespołu z Górnego Śląska: „Hubert Kostka na bramce, Jerzy Gorgoń i Zygmunt Anczok w obronie, w drugiej linii Zygfryd Szołtysik, a w ataku Włodzimierz Lubański”.

Górnik Zabrze - Piast Gliwice 3:3 (2:2)
Bramki: 0:1 Richard Jensen (5-samobójcza), 0:2 Kamil Wilczek (14-głową), 1:2 Erik Janza (17), 2:2 Piotr Krawczyk (42-karny), 2:3 Damian Kądzior (49), 3:3 Richard Jensen (90+9)
Żółta kartka - Górnik Zabrze: Erik Janza, Kryspin Szcześniak. Piast Gliwice: Alexandros Katranis, Constantin Reiner, Damian Kądzior. Czerwona kartka - Piast Gliwice: Ariel Mosór (90+8-faul)
Sędzia: Bartosz Frankowski (Toruń)
Widzów: 19 114
Górnik Zabrze: Kevin Broll - Kryspin Szcześniak, Rafał Janicki, Richard Jensen - Paweł Olkowski (68. Norbert Wojtuszek), Jonatan Kotzke (68. Blaz Vrhovec), Jean Mvondo, Erik Janza - Piotr Krawczyk (78. Szymon Włodarczyk), Robert Dadok (78. Lukas Podolski), Kanji Okunuki (84. Dani Pacheco)
Piast Gliwice: Frantisek Plach - Constantin Reiner (46. Tomasz Mokwa), Ariel Mosór, Jakub Czerwiński, Alexandros Katranis (81. Jakub Holubek) - Damian Kądzior, Grzegorz Tomasiewicz (81. Patryk Dziczek), Tom Hateley, Arkadiusz Pyrka (85. Michael Ameyaw) - Kamil Wilczek, Alberto Toril (73. Rauno Sappinen)

autor: Rafał Czerkawski

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraZmarnowany rzut karny, gol i kontuzja Mbappe. Francja w półfinale mundialu »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj