Białostoczanie zajmują w tabeli siódme miejsce z dorobkiem 16 punktów. Wisła jest trzecia, ma cztery punkty więcej. W minionej kolejce oba zespoły wygrały swoje mecze, ale głośniej było o zwycięstwie Jagiellonii, która 4:1 pokonała Koronę Kielce. W ostatnich siedmiu meczach zespół z Białegostoku nie przegrał.
Stolarczyk spodziewa się dużej liczby goli
Trener Jagiellonii Maciej Stolarczyk mówił w czwartek na konferencji prasowej, że szanuje rywala i wie, jak efektownie płocczanie rozpoczęli sezon, ale zna też wartość swojej drużyny. - dodał szkoleniowiec. Wisła ma obecnie najwięcej, bo 22 bramki, strzelone w tym sezonie ekstraklasy; Jagiellonia o trzy mniej.
Pytany o przeciwnika mówił, że to drużyna konsekwentnie kreująca swoje akcje przez wszystkie formacje. Zwracał uwagę na linię środkową, do której powinien też wrócić Rafał Wolski, pauzujący ostatnio za czerwoną kartkę. - mówił Stolarczyk.
Pytany o słabe punkty przeciwnika nie odpowiedział wprost, zapewnił że ma plan na ten mecz. - dodał Stolarczyk.
Środek pola największym atutem Wisły
Jagiellonia nie ma przed piątkowym meczem problemów kadrowych. Oprócz piłkarzy, którzy wygrali z Koroną, do dyspozycji sztabu szkoleniowego będzie też portugalski pomocnik Nene, który wtedy pauzował za żółte kartki.
- ocenił przeciwnika bośniacki defensor Jagiellonii Bojan Nastic. W ostatnich meczach ten nominalny lewy obrońca lub wahadłowy, gra w trójce stoperów. W meczu z kielczanami był wyróżniającym się zawodnikiem, inicjował akcje ofensywne.
Nastic również ocenił, że najgroźniejszą formacją w Wiśle jest jej linia pomocy. - dodał.
Początek meczu Jagiellonii z Wisłą Płock - w piątek o godz. 20.30 na stadionie miejskim w Białymstoku.
autor: Robert Fiłończuk
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.