Dziennik Gazeta Prawana logo

Sześć bramek w Mielcu. Stal pokonała pogoń

7 października 2022, 20:07
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Stal Mielec - Pogoń Szczecin
<p>Stal Mielec - Pogoń Szczecin</p>/PAP
W piątkowym meczu piłkarskiej ekstraklasy PGE FKS Stal Mielec pokonała na własnym stadionie Pogoń Szczecin 4:2.

PGE FKS Stal Mielec - Pogoń Szczecin 4:2 (2:1)

Bramki: 0:1 Kamil Grosicki (6), 1:1 Fabian Hiszpański (11), 2:1 Leo Borges (45+2-samobójcza), 3:1 Said Hamulic (68), 3:2 Wahan Biczachczjan (82), 4:2 Fryderyk Gerbowski (88).

Żółta kartka - Pogoń Szczecin: Benedikt Zech, Leo Borges. Czerwona kartka - PGE FKS Stal Mielec: Arkadiusz Kasperkiewicz (79-faul).

Sędzia: Tomasz Musiał (Kraków). Widzów 4 577.

PGE FKS Stal Mielec: Bartosz Mrozek - Kamil Kruk, Mateusz Matras, Marcin Flis - Fabian Hiszpański, Arkadiusz Kasperkiewicz, Piotr Wlazło, Krystian Getinger - Adam Ratajczyk (83. Fryderyk Gerbowski), Said Hamulic (90. Mikołaj Lebedyński), Maciej Domański (77. Maciej Wolski).

Pogoń Szczecin: Dante Stipica - Jakub Bartkowski (73. Mariusz Malec), Kostas Triantafyllopoulos (73. Michał Kucharczyk), Benedikt Zech, Leo Borges - Rafał Kurzawa (73. Wahan Biczachczjan), Mateusz Łęgowski (73. Kamil Drygas), Damian Dąbrowski, Sebastian Kowalczyk (62. Luka Zahovic), Kamil Grosicki - Pontus Almqvist.

Szybko objęli prowadzenie Portowcy, jednak w dosyć kontrowersyjnych okolicznościach. W 6. min Kamil Grosicki wykorzystał dobre podanie od Pontusa Almqvista i golem zakończył kontrę Pogoni. Gdy rozgrywali akcję, z bólu zwijał się - na połowie rywala - Krystian Getinger. Było to efektem starcia z Rafałem Kurzawą. Sędzia zdecydował jednak, że faulu nie było.

Niedługo gracze z północy Polski cieszyli się z prowadzenia. W 11. min – po rozegraniu rzutu rożnego – piłka trafiła do będącego w ok. linii po karnego Fabiana Hiszpańskiego, po czym ten celnie uderzył.

Spotkanie było ciekawym widowiskiem i jeszcze przed przerwą obie drużyny miały kilka okazji do zdobycia kolejnej bramki. W 44. min Almqvist miał przed sobą tylko Bartosza Mrozka, ale ten ostatni nogami odbił piłkę na róg.

Gdy wydawało się, że pierwsza połowa zakończy się wynikiem 1:1 sędzia podyktował rzut wolny dla mielczan, po zagranie piłki ręką przez Damiana Dąbrowskiego. Była druga minuta doliczonego czasu gry, gdy dobrą centrę wykonał Maciej Domański. Po „główce” Saida Hamulica piłka odbiła się - także od głowy - Leo Borgesa i wpadła do siatki.

Po rozpoczęciu drugiej połowy Pogoń ruszyła do zdecydowanego ataku i raz po raz było gorąco pod bramką Stali. Dwukrotni mistrzowie Polski (1973, 1976) przetrzymali napór przyjezdnych. W 68. min zdobyli gola na 3:1, po tym jak Hamulic popisał się ładnym i celnym uderzeniem z dystansu.

Od 79. min Stal musiała radzić sobie w "10". Arkadiusz Kasperkiewicz sfaulował bowiem Borgesa i ujrzał czerwona kartkę. Pogoń szybko po tym fakcie zdobyła gola, którego autorem był rezerwowy Wahan Biczachczjan.

Jednak ostatnie słowo należało do mielczan. Kropkę nad „i” postawił Fryderyk Gerbowski, którzy doskonale zakończył kontrę (88. min).

autor: Rafał Czerkawski

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj