Od początku przewagę mieli częstochowianie, ale w pierwszej połowie ich ataki przypominały uderzanie głową w mur. Najbliżsi zdobycia gola byli w tej części gry Władysław Koczerhin i Vladislavs Gutkovskis. W pierwszym przypadku zawodnik Rakowa oddał ładny, ale niecelny strzał (42. min). Dwie minuty później obrońca Zagłębia w ostatniej chwili zablokował zagranie Łotysza.
Nieskuteczny Raków
Zespół z Zagłębia Dąbrowskiego grał bardzo cofnięty. Tylko wysunięty Szymon Sobczak liczył na skuteczne zakończenie kontry swojego zespołu. W 34. min oddał groźny, ale niecelny strzał.
W drugiej połowie piłkarze Rakowa mieli kilka okazji do zdobycia gola, ale długo nie potrafili pokonać Mateusza Kosa. Gdy wydało się, że będzie dogrywka w piątej minucie doliczonego czasu gry Koczerhin popisał się celnym strzałem z dystansu.
Zagłębie nie mogło trafić na trudniejszego rywala
podsumował spotkanie trener Rakowa Marek Papszun.
Szkoleniowiec Zagłębie Artur Skowronek podkreślił, że jego zespół nie mógł mieć trudniejszego rywala w 1/16 finału PP.
- powiedział Skrowronek.
Zagłębie Sosnowiec - Raków Częstochowa 0:1 (0:0)
Awans - Raków
Bramka: 0:1 Władysław Koczerhin (90+5)
Żółta kartka – Zagłębie Sosnowiec: Dominik Jończy, Michał Masłowski. Raków Częstochowa: Patryk Kun, Bartosz Nowak
Sędziował: Tomasz Kwiatkowski (Warszawa)
Widzów: 1 521
autor: Rafał Czerkawski
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.