Dziennik Gazeta Prawana logo

Niespodzianka w Łodzi. Zobacz efektowną bramkę Żurawskiego [WIDEO]

4 marca 2023, 17:22
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Pilka nozna. PKO Ekstraklasa. Widzew Lodz - Warta Poznan. 04.03.2023
LODZ 04.03.2023 MECZ 23 KOLEJKA PKO EKSTRAKLASA SEZON 2022/23 --- POLISH FOOTBALL TOP LEAGUE MATCH IN LODZ: WIDZEW LODZ - WARTA POZNAN N/Z GOL CIESZYNKA MACIEJ ZURAWSKI FOT. PAWEL PIOTROWSKI/400mm.pl / NEWSPIX.PL --- Newspix.pl *** Local Caption *** www.newspix.pl mail us: zamowienia@newspix.pl --- Polish Picture Agency by Ringier Axel Springer Poland/Newspix
Piłkarze Widzewa po dobrym meczu z Legią Warszawa, sprawili w sobotę duży zawód swoim kibicom, którzy znów wypełnili stadion w Łodzi. Porażka z Wartą Poznań 0:2 była pierwszą przegraną drużyny trenera Janusza Niedźwiedzia w rundzie wiosennej ekstraklasy.

Goście od początku spotkania pokazali, że na boisku wyżej notowanego rywala nie zamierzają się tylko bronić. Zaczęli odważnie, ale to łodzianie byli bliżej objęcia prowadzenia. W 6. minucie po rzucie wolnym wykonywanym sprzed linii pola karnego przez Bartłomieja Pawłowskiego piłka trafiła w poprzeczkę bramki Warty. Kilka minut później Adriana Lisa próbował z dystansu zaskoczyć Mateusz Żyro, lecz piłka po strzale obrońcy Widzewa minęła słupek.

Wydawało się, że drużyna z Łodzi się rozpędza, ale to piłkarze Dawida Szulczka objęli prowadzenie. W 13. min wykorzystali swoją mocną broń, jakimi są rzuty rożne. Po zagraniu piłki przez Konrada Matuszewskiego z bliskiej odległości Henricha Ravasa pokonał Adam Zrelak. Szóstego w tym sezonie gola Słowaka sędzia uznał dopiero po długiej konsultacji z wozem VAR, który analizował, czy napastnik Warty był na pozycji spalonej.

Wbrew oczekiwaniom kibiców gospodarze nie rzucili się do odrabiania strat. Widzew nie przypominał zespołu z poprzednich meczów. W jego akcjach brakowało przyspieszenia, płynności i pomysłu. Przed przerwą właściwie jedyną szansę na wyrównanie miał w 23. minucie Kristoffer Hansen, ale Norweg nie trafił w bramkę.

Po drugiej stronie boiska Ravasa nie dał się zaskoczyć przy strzale sprzed pola karnego Kajetana Szmyta, a po uderzeniu Zrelaka z rzutu wolnego z ok. 20 metrów piłka przeleciała nad poprzeczką.

Druga połowa zaczęła się od dobrej sytuacji Widzewa. Po zagraniu Pawłowskiego stanął przed nią Hansen, lecz znów – tym razem głową – strzelał niecelnie. W 55. min jeszcze leczą okazję zmarnował Ernest Terpiłowski, który również nie trafił w bramkę. Widzew naciskał coraz mocniej. M.in. w 62. min Lis musiał interweniować przy uderzeniu Czecha Marka Hanouska.

Poznaniacy przetrwali trudny moment i znów okazali się skuteczni. W 65. min bramkę, która może być ozdobą kolejki, zdobył wprowadzony niewiele wcześniej Maciej Żurawski, który najpierw przełożył w powietrzu piłkę obok Serafina Szoty, a następnie efektownym strzałem pokonał Ravasa.

Widzew próbował jeszcze odrobić straty, ale zawodnicy Warty skutecznie odpierali jego ataki. Najbliżej zdobycia kontaktowego gola w 88. min był Albańczyk Juljan Shehu, po którego strzale głową piłka znów trafiła w poprzeczkę.

Mecz w Łodzi oglądał z trybun selekcjoner reprezentacji Polski Portugalczyk Fernando Santos.

Widzew Łódź - Warta Poznań 0:2 (0:1)
Bramki: 0:1 Adam Zrelak (13), 0:2 Maciej Żurawski (65)
Żółta kartka - Widzew Łódź: Dominik Kun. Warta Poznań: Kajetan Szmyt, Robert Ivanov
Sędzia: Łukasz Kuźma (Białystok)
Widzów: 17 829
Widzew Łódź: Henrich Ravas - Patryk Stępiński (90. Paweł Zieliński), Serafin Szota, Mateusz Żyro - Ernest Terpiłowski (63. Juliusz Letniowski), Marek Hanousek, Dominik Kun, Andrejs Ciganiks (90. Filip Zawadzki) - Bartłomiej Pawłowski, Łukasz Zjawiński, Kristoffer Hansen (72. Juljan Shehu)
Warta Poznań: Adrian Lis - Dimitris Stavropoulos, Dawid Szymonowicz, Robert Ivanov - Jan Grzesik, Miguel Luis (83. Michał Kopczyński), Niilo Maenpaa, Konrad Matuszewski (68. Kamil Kościelny) - Kajetan Szmyt (60. Jakub Kiełb), Adam Zrelak (60. Stefan Savic), Miłosz Szczepański (60. Maciej Żurawski).

autor: Bartłomiej Pawlak

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraMotor zwolnił Stolarskiego. Misiura nowym trenerem piłkarzy z Lublina »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj