Kewin Komar w rundzie jesiennej już nie stanie w bramce Puszczy Niepołomice. 20-latek został napadnięty przez kiboli Wisły Kraków. W efekcie doznał kontuzji ręki, która eliminuje go z gry.
Komar zaatakowany został podczas festynu organizowanego przez Ochotniczą Straż Pożarną w miejscowości Wiśnicz Mały - relacjonuje Szymon Jadczak z wp.pl.
Grupka młodych kiboli Wisły zaczepiła bramkarza Puszczy i zaczęła mu grozić. Na tym jednak się nie skończyło. Doszło do rękoczynów. Z pomocą golkiperowi beniaminka Ekstraklasy pospieszyli strażacy.
Niestety na tym nie koniec. Gdy piłkarz wrócił do domu w Bochni, to pod jego domem czekali kibole z maczetami. Komar wezwał policję.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|