Zdecydowanie skromniejsze zwycięstwa odniosły Legia Warszawa i Pogoń Szczecin, ale zarówno dla "wojskowych", jak i "Portowców" najważniejsze były trzy punkty.

Reklama

Legioniści pokonali na wyjeździe Ruch Chorzów 1:0, a Pogoń w szlagierze kolejki takim samym wynikiem zakończyła starcie ze Śląskiem Wrocław. Po tej porażce podopieczni Jacka Magiery stracili fotel lidera.

Efektowna i efektywna Jagiellonia

Teraz na czele tabeli jest Jagiellonia Białystok. Klub z Podlasia w pierwszej wiosennej kolejce udał się do Łodzi. Goście rozegrali fantastyczne zawody. Z przyjemnością patrzyło się na ich grę i efektowne akcje zakończone golami.

Widzew robił co mógł, ale tego dnia nie miał szans w starciu z tak dysponowanym przeciwnikiem i może się cieszyć, że mecz zakończył się tylko porażką 1:3.

Kontrowersja kolejki

Bartosz Frankowski nie jest ulubionym arbitrem w polskiej Ekstraklasie. Najczęściej zastrzeżenia do jego pracy mają piłkarze i kibice Legii Warszawa. W 20. kolejce sędzia z Torunia prowadził zawody w Grodzisku Wielkopolskim, gdzie Warta Poznań podejmowała Raków Częstochowa. W doliczonym czasie pierwszej połowy arbiter najpierw nie dopatrzył się przewinienia w polu karnym gospodarzy, ale po interwencji VAR zmienił swoją decyzję i podyktował "jedenastkę" dla gości. Czy słusznie?

Plus kolejki

Kibice Cracovii Kraków po pierwszej kolejce ligowej wiosny nie mają prawa narzekać. Ich ukochana drużyna z zimną krwią wykorzystała grę w przewadze (dwie czerwone kartki dla piłkarzy Radomiaka Radom) i aż sześć razy wpakowała piłkę do siatki przyjezdnych.

Minus kolejki

Leandro Rocha już w pierwszej minucie spotkania z Cracovią Kraków "wyleciał" z boiska. Piłkarz Radomiaka Radom osłabił swoją drużynę, która musiała do ostatniego gwizdka sędziego rywalizować z przeciwnikiem, który grał w przewadze. Goście nie potrafili się przeciwstawić gospodarzom i ponieśli sromotną porażkę 0:6.

Kiks kolejki

Patryk Janasik okazał się największym pechowcem w meczu Śląsk Wrocław - Pogoń Szczecin. Piłkarz gospodarzy tak niefortunnie interweniował, że wpakował piłkę do własnej bramki. Jak się potem okazało było to jedyny gol w tym spotkaniu.

Gol kolejki

O takich bramkach mówi się "stadiony świata". Radosław Murawski popisał się fantastycznym uderzeniem w pojedynku z Zagłębiem Lubin. Tym golem pomocnik Lecha Poznań ustalił wynik spotkania na 2:0.