Lech, osłabiony brakiem kontuzjowanych m.in. Szweda Mikaela Ishaka czy Norwega Kristoffera Velde, objęli prowadzenie już w trzeciej minucie po golu skutecznego też w zimowych sparingach Filipa Szymczaka. Trzeba przyznać, że przy tej bramce wielki udział miał jeden z obrońców gości, który popełnił katastrofalny błąd przy przyjęciu piłki.

Reklama

W drugiej połowie z dystansu prowadzenie "Kolejorza" podwyższył Radosław Murawski.

"Kolejorz", który po raz pierwszy wystąpił pod wodzą trenera Mariusza Rumaka, z 36 pkt umocnił się na trzeciej pozycji w tabeli i zbliżył do prowadzącego Śląska Wrocław - 41 i drugiej Jagiellonii Białystok - 38, które na boisko wyjdą w niedzielę.

Punkt za ekipą z Poznania plasuje się stołeczna Legia, która w piątek na Stadionie Śląskim - w obecności ponad 37 tys. kibiców - pokonała Ruch Chorzów 1:0. Bramkę w 53. minucie zdobył Hiszpan Marc Gual.

Lech Poznań - KGHM Zagłębie Lubin 2:0 (1:0)
Bramki: 1:0 Filip Szymczak (3), 2:0 Radosław Murawski (72)
Żółta kartka - Lech Poznań: Filip Marchwiński, Bartosz Salamon, Filip Szymczak, Elias Andersson. KGHM Zagłębie Lubin: Bartosz Kopacz, Marko Poletanovic
Sędzia: Daniel Stefański (Bydgoszcz)
Widzów: 18 256
Lech Poznań: Bartosz Mrozek - Joel Pereira, Bartosz Salamon, Antonio Milic (46. Michał Gurgul), Barry Douglas (59. Elias Andersson) - Jesper Karlstroem, Radosław Murawski, Filip Marchwiński - Adriel Ba Loua (33. Alan Czerwiński), Filip Szymczak (82. Nika Kwekweskiri), Dino Hotic
KGHM Zagłębie Lubin: Jasmin Buric - Bartłomiej Kłudka, Bartosz Kopacz, Aleks Ławniczak, Mateusz Grzybek - Kacper Chodyna, Damian Dąbrowski (76. Marek Mróz), Tomasz Pieńko (90+3. Patryk Kusztal), Marko Poletanovic (82. Tomasz Makowski), Mateusz Wdowiak (82. Serhij Bułeca) - Juan Munoz (46. Dawid Kurminowski)