Dziennik Gazeta Prawana logo

Debiut Djurdjevica przy pustych trybunach. Lech rusza na podbój Europy

11 lipca 2018, 18:54
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
ZawodniCY Lecha Poznań Nikola Vujadinovic (L), Nicklas Barkroth (C) i Piotr Tomasik (P)
ZawodniCY Lecha Poznań Nikola Vujadinovic (L), Nicklas Barkroth (C) i Piotr Tomasik (P)/PAP
Czwartkowym meczem z armeńskim Gandzasarem Kapan Serb Ivan Djurdjevic zadebiutuje w roli pierwszego trenera piłkarzy Lecha Poznań. Stawką dwumeczu jest awans do drugiej rundy eliminacyjnej Ligi Europejskiej; rewanż w Erewaniu zaplanowano na 19 lipca.

Djurdjevic objął drużynę tuż po zakończeniu sezonu, w bardzo trudnym momencie. Lech w fatalnym stylu zakończył rozgrywki, choć zdołał utrzymać się na podium. Po zamieszkach podczas ostatniego spotkania z Legią Warszawa wojewoda wielkopolski zamknął stadion dla publiczności na trzy mecze w europejskich pucharach oraz na pięć ligowych.

Szkoleniowiec nie tak wyobrażał sobie debiut w roli opiekuna "Kolejorza".

"Jedynym plusem, jeśli w ogóle to może być plus, jest to, że piłkarze będą słyszeć, co do nich wołamy. Na pewno też mi będą towarzyszyć większe emocje, ale zupełnie inne niż te, które ma piłkarz, gdy debiutuje. Inne rzeczy siedzą w głowie, teraz jestem odpowiedzialny za cały zespół" - mówił Djurdjevic na konferencji prasowej.

Pomocnik Darko Jevtic podczas czteroletniego pobytu w stolicy Wielkopolski miał już okazję grać mecze bez kibiców.

"Dlatego nie jest dla mnie to jakaś nowa sytuacja, ale na pewno wszyscy wolelibyśmy, żeby ten mecz był rozgrywany z udziałem kibiców" - przyznał.

Trener lechitów nie ukrywa, że mecz z Ormianami jest niezwykle ważny także z powodów także pozasportowych. O drużynie Gandzasaru wypowiada się z respektem.

"Nasi rywale grają w różnych składach, wygrali krajowy puchar i dlatego zasługują na szacunek. Ale też znamy swoją wartość. Nie jest to zespół z jakieś wielkiej ligi, ale na pewno nie będą mieli nic do stracenia. My natomiast chcemy nie tylko awansować, ale także odbudować wizerunek klubu, który został nadszarpnięty w ostatnich miesiącach. Musimy pokazać jakość i dobry futbol" - podkreślił.

W trakcie przygotowań do nowego sezonu poznaniacy rozegrali cztery sparingi, trzy z nich wygrali - z pierwszoligową Wartą Poznań 2:0, z Hapoelem Beer Szewa 2:1 i słowackim zespołem FK Zeleziarne Podbrezova 5:0. Serbski szkoleniowiec w spotkaniach kontrolnych często grał trójką obrońców, szukał też nowego kapitana drużyny, tę funkcję pełniło kilku piłkarzy. Z kolei w poprzednim sezonie był nim Maciej Gajos.

"Nie zdradzę, kto nim będzie jutro, to może być niespodzianka" - stwierdził Serb.

Lechici wystąpią bez kontuzjowanych Roberta Gumnego, który przechodzi rehabilitację po artroskopii kolana, oraz Kamila Jóźwiaka i Tymoteusza Klupsia. "Jóźwiak i Klupś mają niegroźne urazy, ale też nie chcemy ryzykować ich zdrowia" - wyjaśnił szkoleniowiec.

Mecz Lecha z Gandzasarem Kapan rozegrany zostanie w czwartek o godz. 20.45. Rewanż odbędzie się w Erewaniu, bowiem stadion Gandzasaru nie spełnia wymogów UEFA.

W przypadku awansu, Lech w drugiej rundzie zmierzy się ze zwycięzcą pary Connah's Quay Nomads FC (Walia) - Szachtior Soligorsk (Białoruś).

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj