Dziennik Gazeta Prawana logo

Lech boleśnie przekonał się, ile dzieli go od drużyny średniej klasy europejskiej

9 sierpnia 2018, 22:30
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
KRC Genk - Lech Poznań
KRC Genk - Lech Poznań/PAP/EPA
Piłkarze Lecha przegrali na wyjeździe z belgijskim KRC Genk 0:2 (0:1) w pierwszym spotkaniu 3. rundy eliminacyjnej Ligi Europejskiej. Rewanż rozegrany zostanie za tydzień w Poznaniu.

Lechici nie byli faworytami spotkania z Belgami, ale też mogli trochę boleśnie przekonać się, ile faktycznie ich dzieli od drużyny średniej klasy europejskiej. Wygrana 2:0 gospodarzy to najmniejszy wymiar kary dla "Kolejorza", który za tydzień stanie przed bardzo trudnym zadaniem odrobienia strat.

Poznaniacy przystąpili do meczu z KRC Genk podbudowani trzema z rzędu zwycięstwami w ekstraklasie i wyeliminowaniem Szachtiora Soligorsk w eliminacjach Ligi Europejskiej. Gospodarze jednak od pierwszych minut chcieli pokazać, kto tu będzie rządził. Pierwsze minuty przebiegały pod dyktando piłkarzy KRC Genk, którzy już w 5. minucie powinni prowadzić 1:0. Argentyńczyk Vernon De Marco w ostatniej chwili wybił piłkę po strzale do pustej bramki Leandro Trossarda.

Poznaniakom nie tylko udało się skutecznie zażegnać niebezpieczeństwo, ale też zneutralizować mocne punkty gospodarzy. Przez kolejny minuty akcje toczyły się głównie w środku pola, ale to Belgowie dyktowali warunki gry. Sytuacji bramowych wielu nie stworzyli, ale "Kolejorz" w ofensywie też praktycznie nie istniał.

W końcówce pierwszej odsłony miejscowi przycisnęli, każda kolejna akcja w ich wykonaniu stwarzała coraz większe zagrożenie. Tuż przed przerwą Jasmin Buric wygrał pojedynek jeden na jeden z Trossardem, ale to był tylko sygnał ostrzegawczy. Kilkadziesiąt sekund później bośniacki golkiper nie miał już szans po strzale Rusłana Malinowskiego, który miał bardzo dużo swobody przed polem karnym i nieatakowany przymierzył idealnie obok słupka.

W drugiej połowie lechici, dopingowani przez ponad tysięczną grupę swoich fanów, zupełnie rozczarowali. Po przerwie wyszli na boisko zupełnie bez wiary, a rywale wręcz przeciwnie – na własnym stadionie chcieli jak najszybciej rozstrzygnąć losy awansu do kolejnej rundy. Sytuacji stworzyli mnóstwo, ale tylko jedną zamienili na bramkę. Po dośrodkowaniu Joakima Maelhe, Mbwana Samatta wykorzystał gapiostwo młodego obrońcy Lecha Macieja Orłowskiego i z bliska głową podwyższył rezultat.

Podopieczni Ivana Djurdjevcia, poza strzałem z rzutu wolnego Darko Jevticia, nie potrafili zagrozić bramce rywali. Gospodarze wykreowali zdecydowanie lepsze sytuacje, w 77. minucie Alejandro Pozuelo trafił w słupek, a ten sam zawodnik w samej końcówce w sytuacji sam na sam z bramkarzem Lecha trafił w poprzeczkę.

Zwycięzca dwumeczu w czwartej rundzie eliminacji LE zmierzy się z IF Broendby (Dania) lub Spartakiem Subotica (Serbia).

KRC Genk – Lech Poznań 2:0 (1:0)
Bramki: 1:0 Rusłan Malinowski (44), 2:0 Mbwana Samatta (56)
Żółte kartki: Lech – Maciej Makuszewski, Thomas Rogne, Wołodymyr Kostewycz, Łukasz Trałka
KRC Genk: Danny Vukovic – Joakim Maehle, Sebastien Dewaest, Jhon Lucumi, Jere Uronen – Sander Berge, Alejandro Pozuelo, Rusłan Malinowski, Mbwana Samatta (65. Zinho Gano), Leandro Trossard (82. Edon Zegrova)
Lech Poznań: Jasmin Buric – Maciej Orłowski, Thomas Rogne (68. Nikola Vujadinovic), Vernon De Marco – Maciej Makuszewski (54. Kamil Jóźwiak), Tomasz Cywka, Łukasz Trałka, Maciej Gajos, Wołodymyr Kostewycz – Darko Jevtic (75. Paweł Tomczyk), Christian Gytkjaer
Sędziował: Ionut Marius Avram (Rumunia)
Widzów: ok. 13 540

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj