Poznański klub kilkanaście dni temu był już przygotowany do rozpoczęcia dystrybucji biletów na mecz z wicemistrzem Portugalii. W związku z niepewną sytuacją w kraju związaną ze wzrostem zakażeń koronawirusem, sprzedaż wstrzymano. Od soboty wszystkie wydarzenia sportowe odbywają się bez udziału publiczności, kibice więc nie obejrzą atrakcyjnie zapowiadającego się pojedynku "Kolejorza" z Benficą. Nie oznacza to jednak, że stadion będzie zupełnie pusty.
Na trybunach obecni będą dziennikarze, także z Portugalii. Mecz będzie transmitowany przez cztery stacje telewizyjne.
- tłumaczył rzecznik prasowy Lecha Maciej Henszel.
Dodatkowo w tzw. strefie numer jeden, czyli tuż przy murawie może przebywać po 45 osób z każdego klubu - to piłkarze, sztab trenerski, medyczny itp. Do tego niewielka grupa osób pracująca przy obsłudze samego meczu. Jak wyjaśnił Henszel, przy zamkniętych trybunach liczba stewardów i ochrony też jest ograniczona do minimum. Wszystkich uczestników spotkania będzie ok. 300.
Podopieczni Dariusza Żurawia u siebie zagrają jeszcze z belgijskim Standardem Liege (5 listopada) oraz ze szkockim Rangers FC (10 grudnia). Prawdopodobnie oba te spotkania również odbędą się bez udziału publiczności.