Jagiellonia długo nie cieszyła się z prowadzenia
Mecz z utytułowanym holenderskim zespołem zaczął się znakomicie dla gospodarzy. W 5. min - po rozegraniu rzutu rożnego i dośrodkowaniu Jarosława Kubickiego - w zamieszaniu podbramkowym Adrian Dieguez z bliska trafił do bramki Ajaxu.
Podobnie jak w niedawnym meczu ekstraklasy z Cracovią, białostoczanie tylko kilka minut cieszyli się prowadzeniem. W 10. min piłka trafiła w polu karnym Jagiellonii do Chuby Akpoma, który płaskim strzałem pokonał Sławomira Abramowicza.
Do przerwy 2:1 dla Ajaksu
Przewaga Ajaxu rosła. Goście utrzymywali się przy piłce, szukali akcji skrzydłami, przede wszystkim lewą stroną, gdzie grał Mika Godts. 19-letni Belg był bardzo aktywny, a do tego w 28. min wpisał się na listę strzelców uderzeniem głową z kilku metrów.
Po wyjściu na prowadzenie Ajax tylko na kilka minut się cofnął; Lamine Diaby-Fadiga w 32. min znalazł się blisko bramki gości, ale - tyłem do niej - nie zdołał się z piłką odwrócić i oddać strzału.
W odpowiedzi Godts został zablokowany przez jednego z obrońców Jagiellonii w jej polu karnym, po szybkim wyjściu Ajaksu spod próby pressingu białostoczan. Przed przerwą belgijski skrzydłowy miał jeszcze kolejne szanse, ale albo bronił Abramowicz, albo strzały były niecelne. W ostatniej akcji tej połowy znakomitą szansę bramkową miał Akpom, ale uderzył nad poprzeczką.
Dwa rzuty karne w drugiej połowie
W drugiej połowie przez wiele minut dominacja Ajaksu była jeszcze wyraźniejsza. W 53. min Aurelien Nguiamba uratował Jagiellonię przed stratą gola, piłka zmierzała do bramki po strzale Carlosa Forbsa. W 61. min było już 3:1 dla gości; Ambramowicz zdołał obronić strzał Kennetha Taylora, ale był bezradny przy dobitce Akpoma.
Jagiellonia praktycznie nie miała szans na przejęcie piłki, Ajax utrzymywał się przy niej i konstruował kolejne akcje. Wynik podwyższył w 69. min znowu Akpom, wykorzystując rzut karny, podyktowany za faul popełniony przez Diegueza.
W 77. min kolejnej "jedenastki" (faul Darko Churlinova) goście nie wykorzystali. Tym razem strzelał Godts, ale Abramowicz nie dał się pokonać.
Jagiellonia ożywiła się w końcówce. W doliczonym czasie gry szansę bramkową miał Churlinov. Dostał podanie od Afimico Pululu, który wygrał walkę z kilkoma obrońcami Ajaxu, Macedończyk uderzył z ostrego kąta z pola karnego, ale przestrzelił.
Jagiellonia Białystok - Ajax Amsterdam 1:4 (1:2)
Bramki: 1:0 Adrian Dieguez (5), 1:1 Chuba Akpom (10), 1:2 Mika Godts (28), 1:3 Chuba Akpom (61), 1:4 Chuba Akpom (69-karny)
Żółta kartka: Jagiellonia - Adrian Dieguez. Ajax - Kenneth Taylor, Jorrel Hato
Sędzia: Rade Obrenovic (Słowenia)
Widzów: 19 553
Jagiellonia Białystok - Sławomir Abramowicz - Michal Sacek, Adrian Dieguez (70. Jetmir Haliti), Mateusz Skrzypczak, Joao Moutinho (46. Aurelien Nguiamba) - Miki Villar (70. Kristoffer Hansen), Nene (70. Taras Romanczuk), Jarosław Kubicki, Darko Churlinov - Jesus Imaz, Lamine Diaby-Fadiga (62. Afimico Pululu)
Ajax Amsterdam - Remko Pasveer - Devyne Rensch, Josip Sutalo, Youri Baas, Jorrel Hato (72. Anton Gaaei) - Steven Berghuis, Jordan Henderson, Kenneth Taylor (64. Branco van den Boomen) - Carlos Forbs (64. Bertrand Traore), Chuba Akpom (72. Brian Brobbey), Mika Godts (85. Steven Bergwijn)
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.