Przed zmianą regulaminu w tym sezonie, kiedy bramki zdobyte na wyjeździe przy remisie w dwumeczu liczyły się podwójnie, Śląsk prawie byłby pewny awansu do kolejnej rundy eliminacji Ligi Konferencji. Po zmianie przepisów trener Magiera stwierdził, że tak naprawdę jego zespół ma tylko gola przewagi.
dodał.
Wynik pierwszego meczu był znacznie lepszy, niż postawa Śląska na boisku. Zwłaszcza w pierwszej połowie, kiedy rywale nie kalkulowali, mocno atakowali zespół trenera Magiery momentami miał duże problemy we własnym polu karnym.
– scharakteryzował rywali Magiera.
Na dzień przed rewanżem szkoleniowiec Śląska jest w komfortowej sytuacji, bo ma do dyspozycji wszystkich zawodników. Do treningów wrócili m.in. kontuzjowani ostatnio Patryk Janasik i Mark Tamas.
– przyznał szkoleniowiec.
Nieoczekiwanie Śląsk nie trenował na Stadionie Wrocław, gdzie zostanie rozegrany czwartkowy pojedynek, ale na starym obiekcie przy Oporowskiej. Magiera powiedział, że zadecydowała o tym logistyka.
– skomentował Magiera.
Dla Śląska będzie to już piąty mecz w przeciągu miesiąca, a już w niedzielę czeka go kolejny pojedynek – w lidze z Cracovią na wyjeździe. Trener wrocławian przyznał, że na tę chwilę nie myśli jednak o kolejnych spotkaniach.
– podsumował Magiera. Początek meczu Śląsk – Ararat w czwartek o godz. 20.