Dziennik Gazeta Prawana logo

Kibice Bodoe/Glimt zamierzają zbojkotować mecz z Lechem Poznań

15 lutego 2023, 22:18
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Kibice Bodoe/Glimt
Kibice Bodoe/Glimt/Newspix
Duża część stałych kibiców norweskiego Bodoe/Glimt, rywala piłkarzy Lecha Poznań w play off o 1/8 finału Ligi Konferencji, zamierza zbojkotować pierwszy mecz ze względu na drastyczną podwyżkę cen biletów - nazywając ją obrazą i prowokacją.

Pierwszy mecz odbędzie się w czwartek w Bodoe (g. 18.45), a rewanż za tydzień w Poznaniu.

Norweski klub, którego stadion Aspmyra ma 8200 miejsc dla widzów sprzedał sześć tysięcy biletów i intensywnie reklamuje sprzedaż pozostałych m.in. w mediach społecznościowych, lecz bez większego skutku.

Te bilety, w dodatku na trybunę bez dachu są dla nas zbyt drogie. Kosztują od 35 euro, a my chodzimy na mecze z rodzinami tak że chyba lepiej będzie wydać te pieniądze na piwo w pubie spokojnie oglądając mecz w telewizji. Czujemy się obrażeni chciwością naszego klubu - powiedział szef kibiców stowarzyszenia "J-feltet" Erik Baalman dziennikowi „Verdens Gang".

Kibice zwrócili uwagę, że na następny mecz, 3 marca w czwartej rundzie mistrzostw Norwegii z Ranheim bilety kosztują 15 euro, a dla emerytów i studentów połowę.

Kibic i dziennikarz Elias Grinkaer-Sirnes w liście opublikowanym przez lokalną gazetę "Avisa Nordland" stwierdził, że jest to prowokacja w stosunku do najwierniejszych kibiców.

Bodoe/Glimt otwarcie od lat reklamuje się jako klub dla wszystkich, a okazuje się, że jest dla wybranych z grubszymi portfelami. Ceny biletów są żenująco wysokie co spowoduje, że wielu z nas nie pójdzie na ten mecz - napisał.

Dodał że w Norwegii od nowego roku wszystko znacznie podrożało, co jest skutkiem m.in. inflacji i nowych podatków. Dlatego wydatek 140 euro dla czteroosobowej rodziny to dzisiaj zbyt wiele - dodał.

Mamy bardzo dobry produkt, który musi kosztować. I tak mamy tańsze bilety na mecze w pucharach europejskich niż kluby zagraniczne - wyjaśnił dyrektor handlowy Bodoe/Glimt Oerjan Heldal.

Tak, ale my żyjemy w małym Bodoe i tu zarobki i ceny są inne - skomentowali kibice.

Zbigniew Kuczyński 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj