Legia Warszawa w pierwszym meczu 3. rundy kwalifikacji Ligi Konferencji przegrała z Austrią Wiedeń 1:2. Jednak wielki wpływ na końcowy rezultat miał arbiter główny spotkania. Pierre Gaillouste nie podyktował ewidentnego rzutu karnego dla gospodarzy i w ten sposób wypaczył wynik.
W 42. minucie spotkania przy stanie 0:1 po interwencji Lucasa Galvao w polu karnym gości padł na murawę Paweł Wszołek. Francuski sędzia nie przerwał gry i nie odgwizdał "jedenastki".
Pierre Gaillouste był dobrze ustawiony, miał tę sytuację na wprost, ale źle ją ocenił i nakazał grać dalej. Taki błąd arbitra pozwala stwierdzić, że przebieg meczu został wypaczony - ocenił były sędzia Rafał Rostkowski dla TVP Sport.
Niestety w meczach kwalifikacyjnych Ligi Konferencji nie ma systemu VAR, który mógłby naprawić ewidentną pomyłkę Francuza.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane