W stolicy Bawarii emocji nie zabrakło. Bayern Monachium to mistrz i lider Bundesligi, zaś Arsenal - mistrz i wicelider Premier League. Obie drużyny są wymieniane w gronie faworytów do wygrania obecnej edycji Ligi Mistrzów. Statystyki przemawiały na korzyść Bayernu. W dotychczasowych 15 spotkaniach pomiędzy tymi drużynami w Lidze Mistrzów piłkarze z Monachium odnieśli osiem zwycięstw, "Kanonierzy" wygrali cztery razy. W środowy wieczór doszło do podziału punktów.
Arsenal tylko dziesięć minut cieszył się z prowadzenia
Wynik spotkania w 25. minucie otworzył Eberechi Eze. Napastnik reprezentacji Anglii znalazł się w dogodnej sytuacji i mimo ostrego kąta umieścił piłkę w siatce gospodarzy. Arsenal na prowadzeniu utrzymał się tylko przez dziesięć minut. Do remisu doprowadził Alphonso Davies.
Kane nie pomylił się z 11. metrów
Mistrzowie Niemiec drugiego gola strzelili po przerwie. W 61. minucie sędzia podyktował rzut karny za zagranie piłki ręką. Do "jedenastki" podszedł Harry Kane. Najlepszy snajper Bayernu nie dał najmniejszych szans bramkarzowi rywali na skuteczną interwencję.
Arsenal odpowiedział w 82. minucie. Bramkę na 2:2 i wagę jednego punktu zdobył Declan Rice.
- Wyniki i program 3. kolejki piłkarskiej Ligi Mistrzów
- 20 października, wtorek
- Fenerbahce Stambuł - Slavia Praga 2:2
- Sabah Baku - Borussia Dortmund 1:2
- Paris Saint-Germain - Barcelona 4:2
- Liverpool - Villarreal 4:3
- Manchester City - AEK Ateny 5:1
- AS Roma - Slovan Bratysława 4:0
- FC Porto - PSV Eindhoven 0:1
- Napoli - Bodoe/Glimt 4:3
- VfB Stuttgart - Atletico Madryt 1:1
- 21 października, środa
- Lille - Galatasaray Stambuł 4:2
- Como - Manchester United 4:1
- Bayern Monachium - Arsenal Londyn 2:2
- Real Madryt - RB Lipsk 4:1
- Inter Mediolan - Szachtar Donieck 1:0
- Sporting Lizbona - LASK Linz 2:3
- Aston Villa - Viking Stavanger 3:1
- Club Brugge - Lens 3:0
- Betis Sewilla - Feyenoord Rotterdam 1:0
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.
