Dziennik Gazeta Prawana logo

Europejska prasa o odpadnięciu Barcelony z Ligi Mistrzów

25 kwietnia 2012, 16:15
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Piłka trafia w poprzeczkę po strzale Lionela Messiego z rzutu karnego
Piłka trafia w poprzeczkę po strzale Lionela Messiego z rzutu karnego/PAP/EPA
"To były trzy najczarniejsze dni Barcelony prowadzonej przez Guardiolę" - napisała hiszpańska "Marca", odnosząc się do spotkań półfinałowych piłkarskiej Ligi Mistrzów z Chelsea Londyn (0:1 i 2:2) i sobotniego meczu ligowego z Realem Madryt (1:2).

"Drużyna może ratować honor w finale Pucharu Króla 25 maja (z Athletikiem Bilbao - PAP), ale tego sezonu Katalończycy i tak nie mogą zaliczyć do udanych" - skwitowała "Marca".

Za odpadnięcie z Ligi Mistrzów gazeta obwinia głównie Lionela Messiego, który nie wykorzystał rzutu karnego przy stanie 2:1. "Messi nie wygra ani Ligi Mistrzów, ani ligi hiszpańskiej. W tej sytuacji prawie na pewno nie ma szansy na wygranie (czwartej z rzędu) Złotej Piłki" - napisano.

Argentyńczyk zdobył dla Barcelony w tym sezonie 63 gole. "Problem polega na tym, że zgubił drogę do bramki przeciwników w najgorszym możliwym momencie" - oceniła "Marca"

Włoska "La Gazetta dello Sport" napisała nawet, że "Barcelona została zdradzona przez Messiego". Dodała, że trener Josep Guardiola popełnił błąd wystawiając na prawym skrzydle młodego Isaaca Cuencę: "Ashley Cole jest zbyt dobrym obrońcą. Barcelona musiała zatem atakować środkiem, a tam czekała na nich ściana".

Z kolei katalońska "El Mundo Deportivo" uważa, że Barcelona pozostała wierna swojemu stylowi gry. "Ekipie Guardioli brakuje tylko planu B: kiedy dominacja w posiadaniu piłki i umiejętności techniczne nie wystarczają by wygrać mecz, drużyna nie umie znaleźć sposobu na catenaccio rywali" - napisano.

Tymczasem angielskie media wychwalały postawę piłkarzy Chelsea. "The Guardian" podkreślał waleczność drużyny Roberto di Matteo po tym, jak czerwoną kartkę w 37. minucie zobaczył John Terry. "Awans Chelsea do finału wywołał wiele emocji, ale przede wszystkim podziw. O triumfie dziesięciu londyńczyków nad Barceloną będzie się jeszcze długo mówić" - oceniła gazeta.

"Daily Mirror" odniósł się do czerwonej kartki Terry'ego. "Kiedy schodził do szatni, zapewne wydawało mu się, że pogrąża swoją drużynę. Tymczasem pogrążył tylko siebie. Pozbawił się udziału w spotkaniu, w którym perfekcyjna gra obronna zapewniła Chelsea remis z Barceloną. Pozbawił się udziału w piłkarskim cudzie. A przede wszystkim pozbawił się szansy na odkupienie win z finału Ligi Mistrzów w Moskwie przed czterema laty, kiedy przestrzelił rzut karny i tym samym oddał puchar Manchesterowi United" - napisał dziennik.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj