Piłkarze Atletico Madryt nie kryli oburzenia poziomem sędziowania Felixa Brycha, który we wtorkowym meczu ćwierćfinałowym Ligi Mistrzów z Barceloną (2:1) ukarał dwoma żółtymi kartkami i w konsekwencji czerwoną Fernando Torresa.
- grzmiał po spotkaniu Torres.
32-letni napastnik zdobył bramkę dla Atletico w 25. minucie, ale ciągu następnych 10 minut został ukarany dwoma żółtymi kartkami. W efekcie grając w przewadze jednego zawodnika przez blisko godzinę, Barcelona strzeliła dwie bramki za sprawą Luisa Suareza.
Zdaniem gości Urugwajczyk również powinien wcześniej opuścić boisko z powodu fauli i prowokacji. Jednak mając na koncie żółtą kartkę, nie zobaczył drugiej po uderzeniu w twarz Filipe Luisa Kasmirskiego - tuż przed zdobyciem zwycięskiej bramki.
- mówił sfrustrowany brazylijski obrońca polskiego pochodzenia.
Rewanż odbędzie się 13 kwietnia w Madrycie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Powiązane