26 maja 2018 roku będzie już chyba na zawsze najczarniejszym dniem w sportowej karierze Lorisa Kariusa. Bramkarz Liverpoolu rozgrywał najważniejszy mecz swojego życia. W Kijowie, w finale Ligi Mistrzów jego Liverpool grał z Realem Madryt ("Królewscy" wygrali 3:1). Niestety dla Niemca był to dla niego fatalny wieczór. 24-letni golkiper popełnił dwa fatalne błędy, których piłka wpadła do siatki.
Loriss Karius Ullreichem i Jojką jednocześnie!!! #UCLfinal pic.twitter.com/lKgWInXuQm
— Hubert Michnowicz (@HubertMichno) 26 maja 2018
Po ostatnim gwizdku sędziego Karius nie szukał usprawiedliwień. - powiedział załamany bramkarz. Empatią wobec niego wykazał się trener Liverpoolu. - podkreślił Juergen Klopp. Mniej zrozumienia dla wyczynów bramkarza ekipy z Anfield Road wykazali internauci. "Klaun'us" to jedno z najłagodniejszych określeń jakie pada w sieci w kontekście Niemca.
Karius Kiełpinem-Ullreichem i Jojką w jednym #UCLfinal pic.twitter.com/lnKEZT7yFy
— Hubert Michnowicz (@HubertMichno) 26 maja 2018
W tym miejscu warto przypomnieć, że 13 lat temu to właśnie dzięki bramkarzowi Liverpool wygrał Ligę Mistrzów. W 2005 roku "The Reds" w finale w Stambule zmierzyli się z AC Milan. Bramki angielskiego zespołu strzegł Jerzy Dudek. Po upływie regulaminowych 90. minut i kolejnych 30. dogrywki było 3:3. O losach spotkania zdecydował więc konkurs rzutów karnych. Jego bohaterem został polski golkiper dzięki swojemu słynnemu na całym świecie "Dudek dance".
#UCLFinal#DudekDance
— Brat Wodza 🇵🇱 💯 (@BratWodza) 26 maja 2018
Kiedyś to byli bramkarze ...https://t.co/hOOu45PmiW