Dziennik.pl logo

Zakaz podskakiwania na stadionie. To wywołuje u kibiców złe samopoczucie

33 minut temu
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Zakaz podskakiwania na stadionie. To wywołuje u kibiców złe samopoczucie
Zakaz podskakiwania na stadionie. To wywołuje u kibiców złe samopoczucie/Shutterstock
Kibice drugoligowego niemieckiego klubu VfL Bochum nie będą mogli wspólnie podskakiwać na jednej z trybun stadionu. Zakaz został wydany, bo niektórzy fani skarżyli się, że na skutek tego ruchy konstrukcji wywołują u nich złe samopoczucie.

Wcześniej inżynierowie zbadali konstrukcję w ramach planu modernizacji stadionu Ruhrstadion, który może pomieścić 26 tysięcy widzów i potwierdzili jej nośność. Nie ma zagrożenia bezpieczeństwa - napisano w komunikacie.

Zakaz będzie obowiązywał od 11 października

Zwrócono jednak uwagę, że zsynchronizowane podskakiwanie kibiców podczas meczów powoduje na trybunie efekt przypominający działanie trampoliny, co może wywoływać dyskomfort u osób nieprzyzwyczajonych do takich doznań.

Klub ogłosił, że od 11 października obowiązywać będzie zakaz wszelkich zsynchronizowanych ruchów w sektorze miejsc stojących na trybunie wschodniej. VfL ubolewa nad koniecznością wprowadzenia tych środków, potwierdzamy także, że trybuna wschodnia może być wykorzystywana w pełnym zakresie, pod warunkiem przestrzegania zakazu podskakiwania - przekazał klub.

Przewiduje się, że zakaz będzie obowiązywał do 2028 roku. Na szczęście remont trybuny wschodniej jest już częścią projektu modernizacyjnego, a zakaz podskakiwania zostanie zniesiony po zakończeniu zaplanowanych prac remontowych w 2028 roku - poinformował klub.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraZakaz podskakiwania na stadionie. To wywołuje u kibiców złe samopoczucie »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj