Lewandowski mecz rozpoczął w podstawowym składzie swojej drużyny. Na murawie przebywał do 67. minuty. Wtedy zmienił go Philip Zinckernagel.
Drużyna Lewandowskiego nie poradziła sobie w osłabieniu
Kluczowe zdarzenia dla ostatecznego wyniku meczu miały miejsce tuż przed końcem pierwszej połowy. Najpierw w 44. minucie do siatki gości trafił Maren Haile-Selassie. Jednak chwilę później Jack Elliott został ukarany drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartką i musiał udać się do szatni.
Grający w osłabieniu przez całą drugą część spotkania gospodarze nie dali rady dowieźć do końca korzystnego dla siebie wyniku. Drużyna Lewandowskiego po przerwie dała sobie wbić aż trzy gole. Autorami bramek dla rywali byli Milan Iloski i Bruno Damiani, który zaliczył dwa trafienia.
Porażka oznacza, że Chicago Fire nie może być jeszcze pewne awansu do play-off. Aktualnie ekipa, w której barwach gra Lewandowski jest na czwartej pozycji w tabeli. W następnej kolejce "Strażacy" zmierzą się na wyjeździe z New England Revolution.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.
