Lewandowski latem przeprowadził się z Barcelony do Chicago Fire. W nowym klubie wiążą z Polakiem spore oczekiwania. Początki za oceanem nie są jednak dla niego łatwe. 38-latka dopadł kryzys strzelecki. Przytrafiła mu się seria aż ośmiu meczów z rzędu bez zdobytej bramki. To jednak już za nim. "Lewy" przełamał niemoc w ostatnim ligowym pojedynku i aktualnie w 18. spotkaniach w barwach Fire zanotował 7 goli oraz 4 asysty.
Lewandowski sprawdził swoje Ferrari
Lewandowski za oceanem żyje nie tylko grą w piłkę. Reprezentant Polski zdobywa w USA coraz większą popularność. Chętnie zapraszany jest do mediów. Podczas jednej z ostatnich wizyt w programie "Pardon My Take" najlepszy polski piłkarz został zapytany przez prowadzącego o to, z jaką największą prędkością jechał po autostradzie w Niemczech.
Były gracz Broussii Dortmund i Bayernu Monachium zdradził, że po kupieniu swojego pierwszego w życiu Ferrari postanowił je sprawdzić. To coś naprawdę fajnego, F12berlinetta, wiesz. Chciałem sprawdzić, jak szybko mogę nim pojechać. I pamiętam, że to było... Nie powiem ci w milach, bo nie wiem, ale to mogło być prawie 300 km/h. Jakieś 292 km/h, tak myślę - wspominał były gracz Broussii Dortmund i Bayernu Monachium.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.
