Dziennik.pl logo

Sprawca śmierci piłkarza Tenerife przerwał milczenie. "Najtrudniejsze dni w moim życiu"

5 minut temu
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Wielka tragedia w Hiszpanii. Brutalnie faulowany piłkarz zmarł w szpitalu
Wielka tragedia w Hiszpanii. Brutalnie faulowany piłkarz zmarł w szpitalu/Shutterstock
"To najtrudniejsze dni w moim życiu" - przyznał Jesus Owono po śmierci piłkarza CD Tenerife Jesusa de Miguela. Do tragedii doszło w wyniku kolizji z udziałem bramkarza FC Andorra z Gwinei Równikowej podczas meczu drugiej ligi hiszpańskiej. Policja w Hiszpanii wszczęła rutynowe śledztwo w sprawie możliwego nieumyślnego spowodowania śmierci.

Owono przekazał za pośrednictwem swojego klubu wyrazy wsparcia dla rodziny  pochodzącego z Madrytu piłkarza, który zmarł w szpitalu po odniesieniu poważnych obrażeń. Walczę o znalezienie słów i bardzo trudno mi pogodzić się z tym, co się wydarzyło. Czuję ogromny ból z powodu straty Jesusa. Myślę o nim, jego rodzinie i wszystkich, którzy go kochali - głosi oświadczenie klubu z Andorry.

Wiem, że będzie wiele problemów do rozwiązania i z największym szacunkiem podejdę do każdej sytuacji. Ale szczerze mówiąc, teraz nie potrafię myśleć o niczym innym niż o Jesusie i bólu, którego wszyscy doświadczamy. Spoczywaj w pokoju - dodał bramkarz.

Kolega z drużyny stanął w obronie Owono

Jego kolega z FC Andorra Lautaro Spatz stanął w obronie Owono i powiedział, że ten "nigdy nie zrobiłby nikomu krzywdy umyślnie" i że jest "głęboko poruszony" śmiercią de Miguela.

Spatz napisał w mediach społecznościowych, że Owono jest załamany. Dodał, że złożył hołd de Miguelowi, a następnie powiedział o Owono: "Ci z nas, którzy go znają, wiedzą, jakim jest człowiekiem, jak bardzo cierpi w tym momencie i że nigdy nie zrobiłby nikomu krzywdy celowo". W piłce nożnej zdarzają się nieszczęśliwe wypadki, ale nikt nie wyobraża sobie, że któryś z nich może skończyć się tak tragicznie - wspomniał.

Zawodnicy FC Andorra w środę uczcili minutą ciszy śmierć de Miguela podczas dobrowolnego treningu. Owono nie był obecny na zajęciach. Bramkarz, którego we wtorek rano na Instagramie śledziło ponad 30 tys. osób, dezaktywował już swoje konto. Owono wystąpił w 47 meczach reprezentacji Gwinei Równikowej.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraSprawca śmierci piłkarza Tenerife przerwał milczenie. "Najtrudniejsze dni w moim życiu" »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj