Dziennik Gazeta Prawana logo

Remisy Bayernu i Schalke. Borussia Dortmund liderem

5 lutego 2012, 08:59
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Borussia Dortmund
Borussia Dortmund/Newspix
Z czołowych drużyn ekstraklasy piłkarskiej Niemiec tylko Borussia Dortmund zdołała wygrać spotkanie w 20. kolejce. W piątek pokonała FC Nuernberg 2:0. W sobotę zremisowały Bayern Monachium (z Hamburgerem SV 1:1) i Schalke 04 Gelsenkirchen (z FSV Mainz 1:1).

Bawarczycy przegrywali aż do 71. minuty, kiedy do wyrównania doprowadził Chorwat Ivica Olic. W 23. minucie pierwszą bramkę w Bundeslidze strzelił 20-letni Serb Jacopo Sala.

- skomentował Olic.

- ocenił obrońca HSV Heiko Westermann.

Rekord Bundesligi poprawił trener VfL Wolfsburg Felix Magath, który w tym sezonie w 20 meczach desygnował do gry aż 36 zawodników.

Jego ekipa w sobotę zremisowała bezbramkowo z dobrze dysponowaną Borussią Moenchengladbach, która do lidera z Dortmundu traci trzy punkty. Borussia w Wolfsburgu nie potrafi wygrać od 14 lat.

- powiedział szwajcarski trener Borussii Lucien Favre.

Remis zanotowała też inna ekipa licząca się w walce o mistrzostwo kraju - Schalke Gelsenkirchen. W spotkaniu z FSV Mainz było 1:1, a zespół trenera Huuba Stevensa zaprzepaścił tym samym szansę na rekord sześciu zwycięstw z rzędu.

- skomentował Stevens.

W zespole z Moguncji reprezentant Polski Eugen Polanski grał do 76. minuty.

W piątek trzecie zwycięstwo w rundzie rewanżowej odniosła Borussia Dortmund, pokonując na wyjeździe FC Nuernberg 2:0 (0:0), a przy jednej z bramek asystował Łukasz Piszczek. W podstawowym składzie wystąpili także Robert Lewandowski i Jakub Błaszczykowski.

W końcówce pierwsze trafienie w tym sezonie zaliczył Paragwajczyk Lucas Barrios, który w 82. minucie wszedł na boisko za Lewandowskiego.

- skomentował Barrios.

Trener mistrza Niemiec Juergen Klopp zaznaczył, że Nuernberg był groźny zwłaszcza w stałych fragmentach gry. - ocenił.

Szkoleniowiec wyraził także zadowolenie z dobrej dyspozycji Barriosa. Zasłużył na tę bramkę. Czuje się w końcu bardzo dobrze, ale jest nieszczęśliwy, że musi siedzieć na ławce rezerwowych. Udowodnił, że potrafi nam pomóc w każdym momencie. Taki piłkarz nam się przyda. Mamy przed sobą jeszcze przynajmniej 14 meczów ligowych i kilka pucharowych, więc w ataku będą niezbędne roszady - dodał. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj