Przedsiębiorstwo tłumaczy, że wynik był niesprawiedliwy. Juventus wygrał 1:0 w kontrowersyjnych okolicznościach, toteż firma bukmacherska stworzyła system "Payout Justice" (sprawiedliwa wypłata). Zgodnie z jego założeniami, wypłatę wygranych otrzymają także osoby, które postawiły na zwycięstwo Catanii.

Reklama

Czasem wynik jest po prostu skrajnie niesprawiedliwy. Dlatego uważamy, że przynajmniej my powinniśmy podlegać regułom fair play - podkreślił przedstawiciel firmy.

Inicjatywa "Payout Justice" nie ogranicza się tylko do tego spotkania. Jak zapowiedziano, takie wypłaty mają odbywać się także w przyszłości.

W pierwszej połowie spotkania na Sycylii zawodnik gospodarzy Gonzalo Bergessio trafił do siatki rywali, ale sędzia gola anulował - nie wiadomo do końca, z jakiego powodu. Z kolei po zmianie stron zwycięstwo ekipie "Starej Damy" zapewnił Chilijczyk Arturo Vidal. Tej bramki z kolei arbiter nie powinien był uznać, bowiem biorący udział w akcji Duńczyk Nicklas Bendtner znalazł się na spalonym.

Na domiar złego, w 67. minucie z powodu drugiej żółtej kartki boisko musiał opuścić piłkarz gospodarzy Giovanni Marchese. Wydawało się, że pierwszą z nich arbiter pokazał zbyt pochopnie.

Decyzja sędziego z pierwszej połowy wywołała falę protestów. W efekcie czterech piłkarzy Catanii zostało ukaranych żółtą kartką, a ponadto arbiter wyrzucił prezesa klubu Antonino Pulvirentiego z ławki trenerskiej. Później działacz twierdził, że po meczu sędzia go przeprosił. Nie uspokoiło to jednak jego nerwów.

Najgorsze jest to, że nie uznali gola dla nas po protestach z ławki Juventusu. Potem jeszcze nie odgwizdali spalonego przy ich bramce. Już trzeci raz sędziowie są przeciwko nam, wcześniej odebrali nam punkty w meczach z Parmą i Interem. Domagam się wyjaśnień! - grzmiał po meczu Pulvirenti.

Piłkarze z Turynu odnieśli ósme zwycięstwo w lidze i zachowali pozycję lidera z dorobkiem 25 punktów. Catania jest na ósmym miejscu, ma na koncie 11 oczek.