Artur Boruc po meczu z Watford może mieć kaca. Polski bramkarz w 8. kolejce Premier League zaliczył fatalną wpadkę. Przez jego błąd Bournemouth straciło gola i zwycięstwo.
Można powiedzieć, że Boruc sprezentował gola rywalom. Polak podał piłkę do Odiona Ighalo, który nie miał problemu z jej umieszczeniem w bramce gospodarzy. W ten sposób goście doprowadzili do remisu 1:1 i zdobyli jeden punkt.
Drużyna polskiego golkipera po ośmiu spotkaniach ma na koncie osiem punktów i zajmuje 16. miejsce w Premier League. Watford ma dwa "oczka" więcej i jest na 11. miejscu.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|