Brazylijski obrońca Thiago Silva z Paris Saint Germain przyznał, że po
piłkarskich mistrzostwach świata w Brazylii miał depresję. Nie załamał
się jednak do końca, bo otrzymał wsparcie od prezesa paryskiego klubu
Nassera Al-Khelaifi i trenera Laurenta Blanca.
Brazylijczycy doznali w dwóch ostatnich meczach MŚ rozgrywanych przed własną publicznością miażdżących porażek - najpierw w półfinale z Niemcami (późniejszymi mistrzami) 1:7, a następnie w spotkaniu o trzecie miejsce z Holandią 0:3.
Przeciw Niemcom Silva, kapitan drużyny, jednak nie zagrał, bo pauzował za żółte kartki. Mimo to, w opinii społecznej był utożsamiany z klęską.
- wyznał 31-letni piłkarz.
Brazylijczyk podkreślił, że wsparcie okazywał mu w tym czasie także trener Blanc.
- dodał.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Powiązane