Dziennik Gazeta Prawana logo

Liga niemiecka: Remis Bayernu w jubileuszowym meczu Lewandowskiego

1 października 2016, 17:45
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Robert Lewandowski
Robert Lewandowski/PAP/EPA
Bayern Monachium zremisował z FC Koeln 1:1 w 6. kolejce piłkarskiej ekstraklasy Niemiec. Chociaż stracił pierwsze punkty w sezonie to utrzymał prowadzenie w tabeli. Po raz 200. w Bundeslidze wystąpił Robert Lewandowski.

Prowadzenie dla gospodarzy w 40. minucie uzyskał strzałem głową Joshua Kimmich. Wyrównał w 63. Anthony Modeste. 28-letni Francuz piątym golem w sezonie dogonił Lewandowskiego w klasyfikacji strzelców. Po pięć razy bramkarza rywali pokonali też Bośniak Vedad Ibisevic z Herhty Berlin, Gabończyk Pierre-Emerick Aubameyang z Borussii Drotmund oraz Meksykanin Javier "Chicharito" Hernandez z Bayeru Leverkusen.

W końcówce szanse na zmianę wyniku miały obie drużyny. Najpierw hiszpański obrońca Bawarczyków Juan Bernat trafił w słupek, później to samo uczynił uderzając głową Chilijczyk Arturo Vidal; w odpowiedzi Simon Zoller w sytuacji sam na sam ze Manuelem Neuerem kopnął obok słupka.

"Pierwsza połowa była dobra w naszym wykonaniu, co zaowocowało prowadzeniem. Po przerwie współpraca naszych graczy nie wyglądała już tak dobrze, straciliśmy kontrolę nad grą. Oczywiście, że jesteśmy rozczarowani remisem, tym bardziej, że to już drugie, po porażce z Atletico Madryt w Lidze Mistrzów spotkanie, w którym nie zaprezentowaliśmy się korzystnie" - zauważył trener Bayern Carlo Ancelotti.

W niedzielę cały zespół z Monachium uczestniczyć będzie w tradycyjnym święcie piwa - Oktoberfest. Po raz pierwszy weźmie w nim udział włoski szkoleniowiec. "Gdybyśmy zdobyli w sobotę trzy punkty, wypiłbym trzy piwa, a może nawet cztery" - zapowiadał przed meczem Ancelotti. Nie wiadomo, jak znany miłośnik wina zachowa się po remisie swoich podopiecznych.

Lewandowski jubileuszu nie uczcił golem i był to trzeci jego ligowy występ z rzędu, a czwarty licząc mecz Ligi Mistrzów, w którym nie powiększył bramkowego dorobku. W 200 spotkaniach w niemieckiej ekstraklasie kapitan biało-czerwonych uzyskał 126 goli. W Bayernie, do którego trafił w 2014 roku po czterech sezonach w Borussii Dortmund, jego ligowy bilans to 52 bramki w 69 meczach.

W zespole z Kolonii rezerwowym był Paweł Olkowski. Jego trener Peter Stoeger przyznał, że po pierwszych 45 minutach nic nie wskazywało, że zespół wróci do domu z jednym punktem.

"Po przerwie jednak pojawiło się więcej agresji, wiary, zdecydowania i odwagi. Za to wszystko zostaliśmy nagrodzeni. Jesteśmy szczęśliwi, bo pewnie niewiele drużyn zdoła wywieźć z Monachium remis" - powiedział Stoeger.

Bayern, mimo straty dwóch punktów, pozostał na pierwszej pozycji. Z 16 punktami o trzy wyprzedza Herthę Berlin, która pokonała Hamburgera SV 2:0. Oba trafienia były dziełem Ibisevica, który w piątek cieszył się z narodzin drugiego dziecka. Najpierw trafił w 29. minucie, a w 69. wynik ustalił wykorzystując rzut karny.

W roli trenera gości nieudanie tym samym zadebiutował Markus Gisdol, który zastąpił Bruno Labbadię. Ekipa HSV z dorobkiem jednego punktu nadal jest przedostatnia, wyprzedzając tylko Schalke 04 Gelsenkirchen, które dotychczas przegrało wszystkie spotkania, a w 6. kolejce w niedzielę zmierzy się z Borussią Moenchengladbach.

Za plecami Bayernu i Herthy plasują z 12 pkt się zespoły z Kolonii, Dortmundu, a także Lipska, który w piątek pokonał FC Augsburg 2:1. Piłkarze trenera Ralpha Hasenhuettla, którzy nigdy wcześniej nie występowali w Bundeslidze, w sześciu kolejkach nie doznali porażki, czym przed nimi nie mógł się pochwalić żaden z beniaminków.

"Dzięki temu sukcesowi będziemy zrelaksowani w trakcie ligowej przerwy na mecze drużyn narodowych" - przyznał austriacki szkoleniowiec.

Okazję do powiększenia zdobyczy nie wykorzystała Borussia, która w sobotni wieczór uległa Bayerowi Leverkusen 0:2. To druga w sezonie porażka grupowego przeciwnika Legii Warszawa w Lidze Mistrzów. Łukasz Piszczek rozegrał w jego barwach całe spotkanie.

Bramki dla gospodarzy, którzy z 10 pkt awansowali na siódmą lokatę, zdobyli Szwajcar Admir Mehmedi w 10. i w 79. Hernandez. Przy obu asystował Turek Hakan Calhanoglu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj