Dziennik Gazeta Prawana logo

Liga niemiecka: Drugi z rzędu remis Bayernu. Lewandowski mecz zaczął na ławce rezerwowych

15 października 2016, 18:27
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Robert Lewandowski
Robert Lewandowski/Newspix
Lider niemieckiej ekstraklasy piłkarskiej Bayern Monachium zremisował drugi mecz z rzędu, tym razem w 7. kolejce na wyjeździe z Eintrachtem Frankfurt 2:2. Robert Lewandowski grał od 67. minuty. Wiceliderem został FC Koeln, po zwycięstwie u siebie nad FC Ingolstadt 2:1.

Lewandowski, bohater dwóch ostatnich meczów reprezentacji Polski w eliminacjach mistrzostw świata (3:2 z Danią i 2:1 z Armenią), rozpoczął spotkanie we Frankfurcie na ławce rezerwowych. Bayern w środę zagra z PSV Eindhoven w Lidze Mistrzów i odpoczynek czołowemu zawodnikowi Bawarczyków na pewno się przyda.

Na boisko polski napastnik wszedł w 67. minucie, gdy Bayern prowadził 2:1 i grał z przewagą jednego zawodnika. Bramki dla gości zdobyli Holender Arjen Robben oraz prezentujący świetną dyspozycję Joshua Kimmich (czwarty gol w sezonie, trzeci w trzecim kolejnym meczu), a dla Eintrachtu - Węgier Szabolcs Huszti.

Kiedy w 65. minucie Huszti zobaczył drugą żółtą i w konsekwencji czerwoną kartkę, wydawało się, że nic nie odbierze zwycięstwa Bayernowi. Tymczasem w 78. minucie Eintracht wyrównał, na dodatek w niecodzienny sposób. Gola strzelił... klatką piersiową Meksykanin Marco Fabian.

To drugi z rzędu remis Bayernu w Bundeslidze (poprzednio 1:1 u siebie z FC Koeln), a trzeci kolejny mecz bez zwycięstwa, licząc wyjazdową porażkę 0:1 z Atletico Madryt w Lidze Mistrzów.

Lewandowski wciąż ma pięć bramek w tym sezonie Bundesligi - nie strzelił gola w czterech ostatnich meczach ligowych.

Po siedmiu kolejkach Bawarczycy mają 17 punktów, ale już tylko o dwa wyprzedzają FC Koeln. Drużyna z Kolonii pokonała w sobotę u siebie ostatni w tabeli FC Ingolstadt 2:1. Obie bramki dla gospodarzy zdobył Francuz Anthony Modeste (jedną z karnego), który z dorobkiem siedmiu trafień prowadzi w klasyfikacji strzelców.

Dzień wcześniej czwarta Borussia Dortmund, która rywalizuje z Legią Warszawa w Lidze Mistrzów, zremisowała u siebie z trzecią obecnie Herthą Berlin 1:1. Szóstego gola w sezonie zdobył napastnik BVB Pierre-Emerick Aubameyang, który kilka minut wcześniej nie wykorzystał "jedenastki".

W sobotę aż dwa rzuty karne zmarnowali za to piłkarze Borussii Moenchengladbach (0:0 u siebie z Hamburgerem SV). Pechowymi strzelcami okazali się Andre Hahn i w drugiej połowie Lars Stindl. Goście od 25. minuty grali w dziesiątkę.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj