Dziennik Gazeta Prawana logo

Liga angielska: Boruc trzy razy wyjmował piłkę z siatki. Mógł coś z tego obronić? WIDEO

9 kwietnia 2017, 08:13
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Artur Boruc
Artur Boruc/Newspix
Piłkarze AFC Bournemouth, z Arturem Borucem w bramce, przegrali u siebie z liderem angielskiej ekstraklasy Chelsea Londyn 1:3 w 32. kolejce. Wcześniej porażki poniosły Hull City Kamila Grosickiego i Swansea City Łukasza Fabiańskiego.

Po 20 minutach piłkarze piętnastego w tabeli Bournemouth przegrywali już 0:2. Najpierw Boruc skapitulował po przypadkowym, samobójczym uderzeniu Adama Smitha, a wkrótce potem minął go Belg Eden Hazard i z ostrego kąta trafił do bramki.

Pod koniec pierwszej połowy gola zdobył Norweg Joshua King, ale ostatnie słowo należało do gości. W 68. minucie efektownym strzałem z rzutu wolnego popisał się Hiszpan Marcos Alonso.

>>>Bournemouth - Chelsea 1:3. Zobacz gole

Chelsea zgromadziła już 75 punktów. O siedem ustępuje jej wicelider Tottenham Hotspur, który pokonał u siebie Watford aż 4:0.

Trzeci w tabeli Liverpool wygrał na wyjeździe ze Stoke City 2:1, choć do 70. minuty przegrywał 0:1. To czwarta z rzędu porażka Stoke.

Hull City, z grającym cały mecz Kamilem Grosickim, uległ czwartemu Manchesterowi City 1:3. Wyjazdowej porażki doznali także piłkarze Swansea City, z Łukaszem Fabiańskim w bramce - 0:1 z West Ham United.

Drużyny Grosickiego i Fabiańskiego walczą o utrzymanie w Premier League, ale w sobotę nie dopisały do swojego dorobku punktów.

Trudniejsze zadanie miał Hull City. Beniaminek grał z walczącym o udział w Lidze Mistrzów zespołem Hiszpana Pepa Guardioli. Bramki dla Manchesteru City zdobyli Argentyńczyk Sergio Aguero, Fabian Delph i po samobójczym uderzeniu Egipcjanin Ahmed Al-Muhamadi.

Honorowe trafienie zaliczył w 85. minucie Włoch Andrea Ranocchia, któremu podał Szkot Shaun Maloney. Chwilę wcześniej udział w tej akcji miał Grosicki.

Jego zespół pozostał na 17. miejscu z dorobkiem 30 punktów. Dwa mniej ma Swansea City. W meczu z West Ham United w Londynie Fabiański popisał się kilkoma udanymi interwencjami. Skapitulował raz - w 44. minucie polskiego bramkarza pokonał strzałem z około 20 metrów Senegalczyk Cheikhou Kouyate.

Czternasty w tabeli West Ham United przerwał swoją złą serię - wcześniej przegrał pięć kolejnych spotkań.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj