"Królewscy" przegrywali od 32. minuty po golu Ikera Muniaina, ale w 64. wyrównał Isco, który na plac gry wszedł chwilę wcześniej.
Stołeczni nie mieli wyraźnej przewagi w tym spotkaniu. W pierwszej połowie to Baskowie sprawiali lepsze wrażenie, w drugiej groźnie kontratakowali. Remis oznacza dla Realu utrzymanie drugiej pozycji z 10 punktami, dwoma straty do Barcelony, natomiast drużyna z Bilbao jest czwarta, ma pięć pkt i jeden zaległy mecz.
Athletic Bilbao vs Real Madrid 1-1 Highlight 2018: https://t.co/dh4H90UvjJ melalui @YouTube
— casinobet77 (@casinobet77cs1) 16 września 2018
Wcześniej w Kraju Basków rywalizował także lider, który pokonał Real Sociedad 2:1. "Barca" długo jednak męczyła się na stadionie Anoeta, gdzie w lidze udało jej się wygrać dopiero po raz drugi od 2007 roku.
W 12. minucie gospodarze objęli prowadzenie po golu Aritza Elustondo, a wyrównać udało się dopiero w 63. Wówczas do siatki trafił Urugwajczyk Luis Suarez. Chwilę później o wygranej gości przesądził Francuz Ousmane Dembele.
- skomentował Suarez.
Jednak trudno mówić o tym, aby zwycięstwo było zasłużone. Sporo pracy miał bramkarz Barcelony Marc-Andre ter Stegen.
- powiedział obrońca Jordi Alba.
Wcześniej Atletico Madryt, inny klub reprezentujący Hiszpanię w fazie grupowej Ligi Mistrzów, nie dał rady pokonać niżej notowanego rywala z Kraju Basków - Eibar. Spotkanie w stolicy zakończyło się remisem 1:1, który gospodarze uratowali w doliczonym czasie drugiej połowy. Wyrównującą bramkę zdobył 19-letni debiutant Borja Garces, który na boisku pojawił się w 71. minucie.
Przed pozostałymi rozstrzygnięciami tej kolejki Atletico zajmuje piąte miejsce z pięcioma punktami po czterech meczach. Oprócz Barcelony i Realu wyprzedza go także Celta Vigo (7 pkt), która w poniedziałek zagra w Katalonii z Gironą.