Spotkanie stało na niskim poziomie i nie mogło podobać się kibicom. Nieco bardziej aktywni byli gospodarze.

W 80. minucie najlepszą okazję na zdobycie gola dla Lazio miał Ciro Immobile, który przelobował Gianluigiego Donnarummę, ale piłka trafiła w słupek. Zawodnicy, z bramkarzem Milanu na czele, mieli jednak ogromne pretensje do sędziego liniowego, że nie zasygnalizował pozycji spalonej napastnika stołecznego zespołu.

Goście jednak ograniczali się do obrony i nie kwapili do ataku, jakby liczyli, że dopiero w rewanżu przechylą szalę na własną korzyść. W ofensywie osamotniony Piątek nie był w stanie wiele pokazać. W końcówce strzelał głową, ale w asyście dwóch rywali skierował piłkę nad bramką. Tym samym napastnik reprezentacji Polski nie powiększył dorobku w Pucharze Włoch - w tym sezonie strzelił w sumie osiem goli w tych rozgrywkach.

W środę Fiorentina podejmie Atalantę Bergamo Arkadiusza Recy. Rewanże odbędą się 24 kwietnia.