Inter od początku sezonu prezentuje walory charakterystyczne dla zespołów prowadzonych przez Antonio Conte - pewna defensywa i efektywność nad efektownością w ataku. Taka strategia sprawiła, że "Nerrazzurri" nie stracili jeszcze punktów w tym sezonie Serie A, a ich bilans bramkowy to 10-1.

W środę jedynego gola zdobył w 23. minucie pomocnik Danilo D'Ambrosio, który w polu karnym uprzedził jednego z obrońców i głową skierował piłkę do siatki.

Inter o dwa punkty wyprzedza walczący o dziewiąty kolejny tytuł Juventus. Turyńczycy we wtorek pokonali na wyjeździe Brescię 2:1, choć już w czwartej minucie stracili gola. Wojciecha Szczęsnego zaskoczył na początku spotkania mocnym strzałem Alfredo Donnarumma. "Juve" zdołało wyrównać w 40. minucie po samobójczym trafieniu Wenezuelczyka Jhona Chancellora, a w 63. wynik ustalił Bośniak Miralem Pjanic.

W składzie gości zabrakło z powodu kontuzji Portugalczyka Cristiano Ronaldo.

Tuż za "Starą Damą" mogło być Napoli, jednak uległo przed własną publicznością Cagliari 0:1. W 87. minucie gola na wagę pierwszego od kwietnia 2009 zwycięstwa nad ekipą z Neapolu zdobył dla zespołu z Sardynii Argentyńczyk Lucas Castro.

To druga w sezonie porażka neapolitańczyków, którzy z dorobkiem dziewięciu punktów są na czwartej pozycji w tabeli. O jeden lepsza jest jeszcze Atalanta Bergamo, która w środę ograła na wyjeździe Romę 2:0.

W barwach Napoli całe spotkanie rozegrał Piotr Zieliński, a Arkadiusz Milik pojawił się na boisku na ostatni kwadrans.

Z innych polskich piłkarzy największe powody do zadowolenia mieli bramkarze. Fiorentina, z Bartłomiejem Drągowskim między słupkami, pokonała 2:1 Sampdorię Genua (90 minut Bartosza Bereszyńskiego, Karol Linetty w rezerwie), a Bologna Łukasza Skorupskiego zremisowała na wyjeździe z Genoą, a kadrowicz Jerzego Brzęczka zachował czyste konto.

Drużyna z Bolonii z ośmioma punktami jest siódma, Fiorentina zajmuje 15. miejsce - 5 pkt, a Sampdoria z trzema zamyka tabelę. Tyle samo ma przedostatnie SPAL Ferrara, które przed własną publicznością przegrało z Lecce 1:3. Całe spotkanie w ekipie gospodarzy rozegrał Thiago Cionek, a do 77. minuty przebywał na boisku Arkadiusz Reca.

W czwartek, na zakończenie 5. kolejki, Torino podejmie Milan Krzysztofa Piątka.