Przed rokiem Lewandowski, który jest jedynym Polakiem w zestawieniu, był dopiero na 30. pozycji. Najwyżej w sięgającej 2012 roku historii plebiscytu był piąty - w 2015 , a w setce zmieścił się za każdym razem.

Reklama

"+Muszę to wyznać - jestem uzależniony od strzelania goli+ - napisał Robert Lewandowski na Twitterze w listopadzie. Po tych słowach zamieścił uśmiech i cztery piłki, symbolizujące cztery gole strzelone Crvenej Zvezdzie Belgrad w Lidze Mistrzów. Po meczu bez gola w Superpucharze Niemiec z Borussią Dortmund w sierpniu rozpoczął rekordową serię, w czasie której wpisał się na listę strzelców w każdym spotkaniu, w którym wystąpił do 23 listopada. Na początku grudnia miał 27 goli w 22 meczach i udowodnił, że jest zabójczo skuteczny" - napisano w krótkiej sylwetce 31-letniego napastnika Bayernu Monachium.

Drugie miejsce w plebiscycie zajął obrońca Liverpoolu Virgil van Dijk, a trzeci był jego kolega z drużyny Senegalczyk Sadio Mane. Przed Lewandowskim znaleźli się także broniący barw Juventusu Turyn Portugalczyk Cristiano Ronaldo, inny gracz Liverpoolu Egipcjanin Mohamed Salah oraz Francuz Kylian Mbappe z Paris Saint-Germain.

"The Guardian" wysłał jurorom plebiscytu listę kilkuset piłkarzy, z której kazał każdemu wybrać 40 nazwisk i uszeregować je od pierwszego do 40. miejsca. Numer jeden u każdego głosującego otrzymał 40 punktów, numer dwa - 39 i tak dalej. Po zsumowaniu dziennik ogłosił na swojej stronie internetowej zestawienie stu najwyżej ocenionych graczy.

Wśród głosujących znaleźli się tacy byli piłkarze, jak Bułgar Dimitar Berbatow, Portugalczyk Nuno Gomes, Brazylijczycy Zico i Grafite, Argentyńczyk Javier Zanetti czy Włoch Daniele Massaro. Punkty przyznali także trenerzy, m.in. Włoch Alberto Zaccheroni czy Turek Fatih Terim, a także dziennikarze sportowi.