Przed tą kolejką Atletico mogło się pochwalić najlepsza obroną w lidze (12 straconych goli w 19 meczach), ale piłkarze Eibar dwukrotnie zdołali ją sforsować. Bramki zdobyli Esteban Burgos w 10. i Edu Exposito w 90. minucie.

Reklama

Real natomiast w hicie kolejki wygrał na własnym stadionie z Sevillą 2:1. W 57. minucie Casemiro dał prowadzenie gospodarzom, sprytnie przerzucając piłkę nad bramkarzem rywali Tomasem Vaclikiem. W 64. ładnym strzałem z linii pola karnego wyrównał Luuk De Jong. Remis na tablicy wyników widniał jednak tylko pięć minut. Wynik Casemiro ustalił uderzeniem głową z pięciu metrów.

Spotkanie mogło potoczyć się inaczej, gdyby sędzia uznał gola zdobytego przez Sevillę w pierwszej połowie. Wówczas po dośrodkowaniu z rzutu rożnego trafił De Jong, ale arbiter dopatrzył się faulu jego kolegi z drużyny Nemanji Gudelji na obrońcy Realu Ederze Militao.

Real awansował na pierwsze miejsce w tabeli, ale prowadzenie może stracić w niedzielę. Tego dnia pod wodzą nowego trenera Barcelona podejmie Granadę. Quique Setien objął "Dumę Katalonii" na początku tego tygodnia. Zastąpił Ernesto Valverde, który stracił posadę po porażce z Atletico Madryt w półfinale Superpucharu Hiszpanii. Atletico nadal jest trzecie, a do Realu traci osiem punktów.