Jako pierwszy trener potrzebuję zaufania pozostałych osób. Jedność, solidarność i koncentracja są kluczowe, szczególnie, gdy zespół broni się przed spadkiem. Jeśli te elementy nie są zagwarantowane, to nie mogę wykorzystać swojego potencjału i sprostać obowiązkom. Dlatego po długich rozważaniach postanowiłem zrezygnować z funkcji trenera i skupić się na roli członka rady nadzorczej - napisał Klinsmann.

Reklama

Jego oświadczenia najpierw zaskoczyło władze stołecznego klubu, które wstrzymały się z potwierdzeniem informacji, a później oficjalnie poinformowano, że były znakomity napastnik przestał pełnić funkcję szkoleniowca. Wcześniej miał zakomunikować to drużynie, z którą pożegnał się przed porannym treningiem.

W przerwie zimowej Hertha przeznaczyła na transfery ponad 70 mln euro, z czego ok. 25 mln wydano na Piątka. Z czterech meczów w rundzie rewanżowej wygrała jednak tylko jeden. W sobotę uległa na własnym stadionie FSV Mainz 1:3 i w tabeli zajmuje 14. miejsce. Nad strefą spadkową ma sześć punktów przewagi.

Jestem przekonany, że osiągniemy cel i Hertha pozostanie w najwyższej klasie rozgrywkowej - podkreślił 55-letni Niemiec.

Klinsmann berliński klub objął po trzech latach odpoczynku od pracy szkoleniowej. W latach 2011–16 prowadził reprezentację USA, a wcześniej kadrę Niemiec, z którą zajął trzecie miejsce na MŚ 2006, i Bayern Monachium.