Dziennik Gazeta Prawana logo

Liga niemiecka: Piątek nadal bez gola. RB Lipsk wrócił na fotel lidera [WIDEO]

15 lutego 2020, 21:30
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Krzysztof Piątek (z lewej)
<p>Krzysztof Piątek (z lewej)</p>/PAP/EPA
Piłkarze RB Lipsk wrócili na fotel lidera niemieckiej ekstraklasy. W sobotę pokonali u siebie Werder Brema 3:0 i mają dwa punkty przewagi nad drugim w tabeli Budnesligi Bayernerm Monachium. Bawarczycy mecz 22. kolejki rozegrają w niedzielę na wyjeździe z FC Koeln.

W barwach RB Lipsk dotychczas gwarantem goli był Timo Werner. Gdy jednak zbliżył sie w klasyfikacji strzelców do Roberta Lewandowskiego nagle... się zatrzymał. Obecnie tych dwóch piłkarzy dzielą dwie bramki na korzyść Polaka. W sobotę do siatki trafili Lukas Klostermann (18), Patrik Schick (39) i Nordi Mukiele (46).

Podczas gdy w Lipsku się cieszą z udanej próby generalnej przed 1/8 finału Ligi Mistrzów przeciwko Tottenhamowi Hotspur, w Bremie panuje żałoba. Ekipa prowadzona przez Floriana Kohfeldta przegrała osiem z ostatnich dziewięciu ligowych meczów i musi walczyć o utrzymanie.

Dobrze poradzili sobie w kryzysowej sytuacji piłkarze Herthy Berlin, w tym Krzysztof Piątek. Po nieoczekiwanym odejściu Juergena Klinsmanna pokonali ostatni w tabeli SC Paderborn 2:1. Polski napastnik rozegrał całe spotkanie, ale nie wpisał się na listę strzelców i nadal czeka na pierwszego gola w Bundeslidze. W ataku miał za to nowego partnera - zaledwie 20-letniego Brazylijczyka Matheusa Cunhę. To była odważna decyzja nowego trenera Aleksandra Nouriego. Cunha dołączył bowiem do drużyny zaledwie kilka dni temu. Wcześniej wywalczył z reprezentacją do lat 23 kwalifikację olimpijską i nie miał nawet zbyt wiele okazji, żeby trenować z drużyną.

"Nie miałem wątpliwości, że Cunha sobie poradzi. Jest na fali po sukcesie z reprezentacją i to dodało mu dodatkowych skrzydeł" - skomentował szkoleniowiec.

Inny stołeczny zespół Union Berlin przegrał u siebie z Bayerem Leverkusen 2:3. W bramce gospodarzy stał Rafał Gikiewicz. "Aptekarze" moga mówić o sporym szczęściu. W regulaminowym czasie gry był remis 2:2, a bohaterem został Karim Bellarabi, który pokonał polskiego bramkarza w 94. minucie. Obie drużyny spotkają się 4 marca w ćwierćfinale Pucharu Niemiec.

Bayer jest piąty w tabeli i nadal ma nadzieję na miejsce, gwarantujące grę w przyszłorocznej edycji Ligi Mistrzów. Zresztą na górze w tabeli Bundesligi jest bardzo ciasno. Po zwycięstwie Borussii Moenchengladbach nad Fortuną Duesseldorf (4:1) między pierwszą a piątą drużyną jest różnica zaledwie pięciu punktów.

O mistrzostwie marzy też Borussia Dortmund, która dzień wcześniej pokonała Eintracht Frankfurt 4:0, a na listę strzelców wpisali się m.in. Łukasz Piszczek oraz norweski nastolatek Erling Haaland. BVB jest trzecie w tabeli i ma 42 punkty - o trzy mniej od Lipska i tyle samo co czwarta Borussia Moenchengladbach.

Mecz Bayernu Monachium z FC Koeln rozpocznie się w niedzielę o 15.30.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj