Żaden z czołowych klubów nie zdołał w tym sezonie utrzymać równej formy. Były piłkarz Realu Jorge Valdano ocenił, że walka o mistrzostwo wygląda jak "wyścig dwóch kulawych".
Jednak wydaje się, że po przerwie "Duma Katalonii" i "Królewscy" podwyższą loty. Wiąże się to z powrotem do pełni sprawności kontuzjowanych przez dużą część sezonu Urugwajczyka Luisa Suareza z Barcelony czy Belga Edena Hazarda i Marco Asensio z Realu.
Mecze będą odbywać się bez kibiców na trybunach i z zachowaniem rygorystycznych reguł sanitarnych.
- przyznał trener ekipy lidera Quique Setien.
Szkoleniowiec, który 13 stycznia zastąpił Ernesto Valverde, na razie nie zjednał sobie wielu postronnych fanów. W ośmiu spotkaniach jego podopieczni odnieśli wprawdzie sześć zwycięstw, ale nie byli w stanie przeciwstawić się silniejszym rywalom - Realowi oraz Valencii. Oba mecze przegrali po 0:2.
Kibice mają nadzieję, że po powrocie Suareza i przerwie, którą zespół mógł wykorzystać na zapoznanie się z filozofią gry Setiena, Barcelona odnajdzie w końcu właściwy rytm.
W pozostałych 11 kolejkach teoretycznie najtrudniejsze mecze "Duma Katalonii" rozegra u siebie z szóstym w tabeli Atletico Madryt (45 pkt) i na wyjeździe z trzecią Sevillą (47).
Real, który w marcu pokonał Barcelonę 2:0, ale potem znów stracił na jej rzecz pozycję lidera, będzie musiał zmierzyć się jeszcze m.in. u siebie z siódmą Valencią (42) i na wyjeździe z czwartym Realem Sociedad (46). W roli gospodarza będzie grał na stadionie Alfredo Di Stefano, ponieważ obiekt Santiago Bernabeu jest remontowany.
- powiedział bramkarz "Królewskich" Belg Thibaut Courtois.
Barcelona w sobotę o 22 zmierzy się na wyjeździe z Mallorcą, natomiast Real dzień później zagra u siebie z Eibar.
Na początek kolejki, na czwartek na godzinę 22, zaplanowano derby stolicy Andaluzji - Sevilla podejmie Betis.
- zaznaczył trener gospodarzy Julen Lopetegui, cytowany na oficjalnej stronie internetowej Sevilli.
Na piątek na godz. 22 zaplanowano inne derby - Valencia podejmie Levante. Ciekawie może być też w niedzielę o 14 w Bilbao, gdzie Athletic zmierzy się z Atletico Madryt.