Linetty strzelił jedynego gola w pierwszej połowie. Po dośrodkowaniu reprezentanta Kosowa Mergima Vojvody przejął piłkę w polu karnym i nie dał szans bramkarzowi Sassuolo.

Reklama

W 71. minucie gospodarze wyrównali po trafieniu Serba Filipa Djuricica, ale po chwili w odstępie dwóch minut Torino odpowiedziało bramkami Andrei Belottiego i kolejnego Serba Sasy Lukica.

Gdy wydawało się, że Torino wywiezie ze stadionu w Reggio Emilia trzy punkty, wspaniałym strzałem popisał się Rumun Vlad Chiriches, trafiając z 30 metrów w okienko bramki gości. Piłkarze Torino jeszcze się nie otrząsnęli, a już stracili trzeciego gola, którego strzelił Francesco Caputo.

Wynik nie satysfakcjonuje żadnej z drużyn. Sassuolo miało szansę na prowadzenie w ekstraklasie. Gdyby podopieczni trenera Roberto De Zerbiego pokonali Torino, to o jeden wyprzedziliby mający komplet punktów AC Milan, spędzając weekend na fotelu lidera. "Rossonerri", którzy w czwartek od wygranej w Glasgow z Celtikiem 3:1, rozpoczęli udział w fazie grupowej Ligi Europy, dopiero w poniedziałek podejmą Romę.

Z kolei Torino było bliższe zwycięstwa. Zdobyty pierwszy punkt w sezonie pozwolił drużynie ze stolicy Piemontu opuścić ostatnie miejsce w tabeli, a jeszcze ma przed sobą jeden zaległy mecz.

Belotti i Caputo, niedawno powołany do reprezentacji Włoch w wieku 33 lat, prowadzą w klasyfikacji strzelców Serie A, mając na koncie po pięć bramek.