Słynny Portugalczyk nie grał w lidze od 29 września. Później jeszcze dwa razy wystąpił w drużynie narodowej i rozpoczął zmagania z COVID-19. Wyniki jego testów długo były pozytywne, co uniemożliwiało mu powrót do gry.

Reklama

Opuścił m.in. dwa spotkania włoskiej ekstraklasy i dwa w Lidze Mistrzów. Bez niego w składzie "Juve" wygrało tylko jeden mecz (z Dynamem Kijów w LM), więc powrót Ronaldo był wyczekiwany. Zielone światło otrzymał w piątek, kiedy kolejny test dał wynik negatywny.

W niedzielę wszedł na boisko krótko po przerwie, gdy był remis 1:1. Już po trzech minutach cieszył się z gola, wykorzystując sytuację sam na sam z bramkarzem gospodarzy. Nieco ponad kwadrans później wykorzystał rzut karny podyktowany za faul na Federico Chiesie, czym ustalił wynik na 4:1.

Bilans Portugalczyka w Serie A, do której trafił latem 2018 z Realu Madryt, to 67 występów i 55 bramek.

Dwa pozostałe gole zdobyli dla "Starej Damy" Hiszpan Alvaro Morata i inny rezerwowy, Francuz Adrien Rabiot. Do bramki gości trafił z kolei Tommaso Pobega.

Turyńczycy, którzy walczą o 10. z rzędu tytuł, po sześciu kolejkach mają w dorobku 12 punktów. Cztery więcej ma kroczący od zwycięstwa do zwycięstwa Milan.

W niedzielę lider pokonał na wyjeździe Udinese 2:1. Bohaterem spotkania był Zlatan Ibrahimovic, który asystował przy pierwszym golu gości i zdobył drugiego efektowną przewrotką.

W 18. minucie Szwed opanował piłkę w polu karnym i odegrał ją do Francka Kessiego, a piłkarz z Wybrzeża Kości Słoniowej dał "Rossonerim" prowadzenie. Na początku drugiej połowy do wyrównania z rzutu karnego doprowadził Argentyńczyk Rodrigo De Paul.

W 83. minucie w polu karnym gospodarzy zwrócony w stronę środka boiska Ibrahimovic, który miał za plecami bramkarza rywali, posłał piłkę do siatki przewrotką. Było to jego siódme ligowe trafienie w tym sezonie, co daje mu prowadzenie w klasyfikacji strzelców, oraz 139. w karierze w Serie A.

"Z moją wiarą w siebie sądziłem, iż to się może udać" - powiedział o drugim golu 39-letni szwedzki internacjonał, który nie krył zadowolenia ze swojej formy.

"Dobrze to wygląda, choć nie perfekcyjnie, bo zdarzyło się zmarnować jakieś +jedenastki+ i inne dobre okazje do zdobycia goli. Jednak czuję satysfakcję z występów w tej drużynie. Jest młoda, byłaby jeszcze młodsza, ale ja trochę zawyżam średnią wieku. Czuć jednak głód gry, zwycięstw, sukcesów, co sprawia, że i ja młodnieję w tej ekipie" - dodał Ibrahimovic.

Weteran Milanu chwalił trenera Stefano Piolego, który jego zdaniem "świetnie wykorzystuje możliwości poszczególnych zawodników". Szkoleniowiec natomiast zaznaczył, że obecne wyniki jego zespołu nie byłyby możliwe bez "Ibry", choć to nie jest "drużyna jednego piłkarza".

"Bez jego goli z pewnością mielibyśmy mniej zwycięstw, choć dzisiejsza wygrana to zasługa całego składu. Cieszymy się tym, co mamy, ale nie myślimy jeszcze o zaszczytach i trofeach. Wciąż jesteśmy na początku drogi. Przed nami długa podróż, ale jesteśmy do niej gotowi" - skomentował Pioli.

Reklama

Cztery punkty do AC Milan, poza Juventusem, traci też Atalanta Bergamo, która w sobotę wygrała na wyjeździe z Crotone 2:1. Po 11 punktów mają Napoli i Sassuolo, które o godz. 18 spotkają się w Neapolu. Piotr Zieliński wraca do kadry po wyleczeniu się z koronawirusa, ale rozpocznie mecz w rezerwie, a Arkadiusz Milik pozostaje poza nią.

Bez wygranej pozostaje wciąż Torino. Zespół Karola Linettego przegrał z Lazio Rzym 3:4, choć do piątej minuty doliczonego przez arbitra czasu gry prowadził 3:2. Wtedy jednak wyrównał z rzutu karnego najlepszy snajper lig europejskich poprzedniego sezonu Ciro Immobile, a po trzech kolejnych minutach zwycięstwo przetrzebionym koronawirusem gościom zapewnił Ekwadorczyk Felipe Caicedo.

Linetty rozegrał cały mecz, a rezerwowym gości był Szymon Czyż, który w środę zadebiutował w pierwszej drużynie w Lidze Mistrzów.

Torino z punktem po pięciu meczach jest w tabeli przedostatnie. Zamyka ją Crotone Arkadiusza Recy, które również do tej pory tylko raz zremisowało (z Juventusem) i doznało pięciu porażek.