Rzut karny podyktowano za faul Francuza Paula Pogby na Hiszpanie Hectorze Bellerinie.

Reklama

"Jestem zachwycony, bo zagraliśmy dziś z olbrzymią odwagą. Mogliśmy zdobyć bramki już w pierwszej połowie. Kiedy w końcu się udało, wszyscy zachowali koncentrację i nie wypuściliśmy wygranej z rąk" - powiedział trener Arsenalu Mikel Arteta.

Spotkanie nie należało do interesujących, a dobitnie podsumował je portal BBC. Napisano, że zmierzyły się marne imitacje wielkich drużyn, które kiedyś biły się o najwyższe cele.

Od sezonu 1992/93, czyli pierwszego pod szyldem Premier League, aż do 2003/04 tylko raz zdarzyło się, aby mistrzostwa nie zdobyła któraś z tych dwóch ekip. W rozgrywkach 1993/94 było to Blackburn Rovers.

Rywalizacja "Czerwonych Diabłów" i "Kanonierów" była także walką dwóch wielkich osobowości trenerskich - Alexa Fergusona oraz Arsene'a Wengera. Obaj jednak są już na sportowej emeryturze. Ferguson "ManU" zostawił w 2013 roku, a Wenger odszedł w 2018.

Teraz zdecydowanie najlepsze są ekipy Liverpoolu i Manchesteru City. Dawni giganci do ich poziomu nie są w stanie się zbliżyć. W ostatnich siedmiu latach Manchester United i Arsenal tylko po dwa razy kończyły sezon na podium.

Dzięki temu zwycięstwu Arsenal awansował w tabeli na ósme miejsce.

"ManU" jest dopiero 15. W tym sezonie nie zdołał jeszcze wygrać na własnym obiekcie. Wcześniej przegrał z Crystal Palace 1:3 i Tottenhamem Hotspur 1:6 oraz bezbramkowo zremisował z Chelsea Londyn.

"Bez kibiców nie ma znaczenia, czy grasz u siebie, czy na wyjeździe. Moi piłkarze stanowią grupę, która chce wygrywać, rozwijać się. Dziś pojadą do domów rozczarowani, ale wiem, że wrócą, aby ciężko pracować i sobie to powetować" - powiedział trener Manchesteru Ole Gunnar Solskjaer.(PAP)

wkp/ krys/