Na trybunach pustego stadionu w Dortmundzie rozwinięta została m.in. wielka klubowa koszulka z numerem 26, z którym występował Polak.

Reklama

Piszczka pożegnali też m.in. szef klubu Hans-Joachim Watzke, dyrektor sportowy Michael Zorc, którzy przekazali mu przed pierwszym gwizdkiem kwiaty i plakat z napisem: "Zawsze będziesz jednym z nas".

35-letni Piszczek występował w Bundeslidze od 2007 roku. Najpierw przez trzy sezony rozegrał 68 spotkań ligowych w barwach Herthy Berlin, a później przeniósł się do Borussii Dortmund, z którą m.in. dwukrotnie został mistrzem Niemiec, dwa razy zdobył krajowy puchar, raz Superpuchar oraz dotarł do finału Ligi Mistrzów.

Łącznie w Bundeslidze wystąpił 332-krotnie i zdobył 19 goli. W Pucharze Niemiec zaliczył 42 mecze i jedną bramkę. W europejskich pucharach - Lidze Mistrzów i Europy - jego licznik zatrzymał się na 91 występach i sześciu bramkach.

Zanim wyjechał do Niemiec urodzony w Czechowicach-Dziedzicach piłkarz reprezentował barwy Zagłębia Lubin, a przygodę z futbolem zaczął w LKS Goczałkowice-Zdrój i tam być może ją zakończy. Od kilku lat wspiera ten klub radą i finansowo, zdarzało się, że pełnił obowiązki trenera, a wiele razy wspominał, że na zakończenie kariery chciałby też zagrać w jego barwach. Tam też od kilku lat działa prowadzona przez piłkarza i jego współpracowników akademia dla najmłodszych.

Piszczek 66-krotnie zagrał w reprezentacji Polski, m.in. był w kadrze na trzy mistrzostwa Europy (2008-2016) i mundial w Rosji w 2018 roku. Strzelił trzy bramki.