Dziennik Gazeta Prawana logo

Barcelona prowadziła 3:0, ale straciła trzy gole i Ansu Fatiego

6 listopada 2021, 18:40
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Celta Vigo - Barcelona
<p>Celta Vigo - Barcelona</p>/PAP/EPA
Celta Vigo odrobiła u siebie trzybramkową stratę i zremisowała z Barceloną 3:3 w 13. kolejce hiszpańskiej ekstraklasy piłkarskiej. Jednego gola dla gości zdobył 19-letni Ansu Fati, który tuż przed przerwą doznał kontuzji i nie wrócił już na boisko.

Barcelona, jeszcze bez nowo zatrudnionego trenera Xaviego na ławce rezerwowych, prowadziła do przerwy 3:0 po trafieniach Fatiego (5.), Sergio Busquetsa (18.) i Holendra Memphisa Depaya (34.).

W drugiej połowie inicjatywę przejęli jednak gospodarze. Najpierw stratę zmniejszył Iago Aspas (52.), później gola kontaktowego uzyskał były piłkarz "Dumy Katalonii" Nolito (74.), a w szóstej doliczonej minucie drugiej połowy punkt Celcie uratował Aspas.

Fati, okrzyknięty przez niektórych następcą Argentyńczyka Lionela Messiego w katalońskim klubie, złapał się ręką za tylną część lewej nogi i zgłosił sztabowi konieczność zmiany. W tym momencie sędzia zakończył pierwszą część gry.

Barcelonie bardzo trudno gra się w ostatnich latach na stadionie w Vigo. Udało jej się tam zwyciężyć w 2020 roku, ale wcześniej nie wywiozła stamtąd kompletu punktów przez ponad pięć lat.

To też czwarte z rzędu ligowe spotkanie "Dumy Katalonii" bez zwycięstwa. W tym okresie wywalczyła tylko dwa punkty, przegrała m.in. z Realem Madryt 1:2.

Barcelona po 12 meczach ma 17 punktów i zajmuje dziewiąte miejsce w tabeli. Liderem jest mający 25 Real Sociedad, który w niedzielę zagra w Pampelunie z Osasuną.

W sobotni wieczór zaprezentuje się z kolei drugi w tabeli Real Madryt, który w 11 spotkaniach zgromadził 24 punkty. Rywalem "Królewskich" w derbach stolicy będzie Rayo Vallecano.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraMistrzyni French Open odpadła z Wimbledonu. Krejcikova odesłała Andriejewą do domu »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj